Komentarz 89 (133/08)

6 października 2008 r.

Szanowne Koleżanki i Koledzy!
Szanowne Panie i Panowie Prezydenci i Starostowie, Burmistrzowie, Wójtowie!
Szanowne koleżanki i koledzy geodeci, rzeczoznawcy majątkowi, pośrednicy i zarządcy nieruchomości!

1. 60 lat śląskiego oddziału SGP

W sobotę 4 października br. odbyły się w Katowicach i Kamieniu koło Rybnika uroczystości sześćdziesięciolecia śląskiego oddziału SGP.

W uroczystym otwartym zebraniu zarządu odbytym w auli Rektoratu Uniwersytetu Śląskiego z udziałem m.in. członka Zarządu Województwa Piotra Spyry, wiceprezydenta Katowic Józefa Kocurka i przewodniczącego SGP, udział wzięły delegacje SGP z kraju oraz członkowie Stowarzyszenia, w tym wielu rówieśników (stażem przynależności do SGP) Oddziału. W wartościowym okolicznościowym wydawnictwie przepięknie opisano między innymi historię katastru na Śląsku.

Stowarzyszenie GISPOL skierowało na ręce przewodniczącego Oddziału Grzegorza Ogórka adres następującej treści:

Szanowny Panie Prezesie

Stowarzyszenie GISPOL od 12 lat aktywnie uczestniczy we wdrażaniu krajowej, europejskiej i światowej infrastruktury danych przestrzennych.

Z satysfakcją stwierdzamy, iż dzięki konsekwencji i zaangażowaniu działaczy śląskiego oddziału SGP udało się przez 60 lat utrzymać funkcjonowanie katastru na Śląsku, katastru, który może być modelem dla przyszłościowych rozwiązań w Polsce, gdyż Unia Europejska zmierza w tym właśnie kierunku.

Dla dotrzymania kroku społeczności europejskiej, Stowarzyszenie ofiaruje śląskiemu oddziałowi SGP zbiór 30 unikalnych publikacji (głównie w języku angielskim) towarzyszących przygotowaniu dyrektywy INSPIRE, żywiąc nadzieję, iż będą one pomocne przy wdrażaniu polskiej infrastruktury danych przestrzennych, w tym zwłaszcza katastralnej bazy referencyjnej.

Gratulujemy oddziałowi 60. lat pobudzania środowiska do działalności naukowo-technicznej i obrony jego interesów zawodowych.

Życzymy równie efektywnych rezultatów w okresie najbliższych lat przebudowy podstaw istnienia zawodu.

Z poważaniem

Edward Mecha, Prezes

2. Budżet geodezyjnego szczęścia

Jubileusz sześćdziesięciolecia oddziału, tuż przed jubileuszem dziewięćdziesięciolecia samego stowarzyszenia, zepchnął trochę na plan dalszy inne tematy merytoryczne.

Miało być dalej o Kaliszu, ale na razie nie będzie, bo ponad ambicjami merytorycznymi zawsze były i są pieniądze, a te zostały świetnie udokumentowane w Monitorze Polskim nr 65 poz. 584 z 3 września br., zawierającym sprawozdanie z wykonania budżetu państwa za okres od 1 stycznia do 31 grudnia 2007 r. Drukowana książka licząca 715 stron dotarła akurat w trakcie trwania obrad konferencji kaliskiej, ma więc prawo efekty tej konferencji wyprzeć lub uzupełnić.

Na stronie 2694 tej książki znajdujemy sprawozdanie z wykonania wydatków przeznaczonych na Administrację publiczną, z którego wynika, że skorygowany budżet na geodezję w części 17 Dział 710 Rozdział 71013 wynosił na prace geodezyjne i kartograficzne (nieinwestycyjne) 9 566 tys. zł, wykonano je w wys. 5 914 tys. zł., z czego niewygasające wydatki wyniosły 1 107 tys. zł., co po uwzględnieniu salda wydatków bieżących jednostek budżetowych w wysokości 894 tys. pozostawiło do przeniesienia na rok następny 213 tys. zł.

Budżet dla Głównego Urzędu Geodezji i Kartografii, w dziale 710, w rozdziale 71021 wyniósł po zmianach 42 597 tys. zł, z czego wykonano 26 174 tys. zł, w tym finansowanie z udziałem środków Unii Europejskiej 20 267 tys. zł., co pozostawiło niewygasające wydatki w wysokości 15 433 tys. zł.

Dochodzi do tego jeszcze część prac geodezyjnych (71013) z części 18, to jest sprzed przeniesienia geodezji do MSWiA w wys. 65 tys. zł, oraz część wydatków na GUGiK (71021) sprzed przeniesienia, w wysokości 1 189 tys. zł ale to w sumie drobiazgi w stosunku do tych 15 mln zł, które gdzieś wsiąkły. Były w końcu 2007 r. a znikły w rozdaniu wyjściowym 2008 r. , bo jak spojrzymy na budżet 2008 r. (Dziennik Ustaw z 2008 r. nr 19 poz. 1170), to na poświęconej GUGiK stronie 1069 nie potrafimy się doszukać tej kwoty niewygasających wydatków w wysokości 15.4 mln zł. Niby jest trochę podwyższony budżet GUGiK o połowę tej kwoty, ale około 8 mln znikło.

Szukaliśmy więc intensywnie w rozporządzeniu Rady Ministrów z dnia 11 grudnia 2007 r. w sprawie wydatków budżetu państwa, które w 2007 r. nie wygasają z upływem roku budżetowego (Dz.U. Nr 241 poz.1760) i znaleźliśmy tam w rozdziale 71021 kwotę 233 tys. zł z przeznaczeniem na zakup stacji fotogrametrycznej w terminie do 30 kwietnia 2008 r. ale ani śladu po tych 15 mln zł.

Za to ku ogromnemu naszemu zdumieniu znajdujemy tam pod nr zadania 22 “Opracowanie metodyki i procedur integracji, wizualizacji, generalizacji i standaryzacji baz danych referencyjnych dostępnych w zasobie geodezyjnym i kartograficznym oraz ich wykorzystania do budowy baz tematycznych“ za 494 100 zł. w roku 2008 (chyba wcześniej wydano już około 3 mln zł ?) z terminem zakończenia do 31 marca 2008 r.

W tym momencie zrobiło się nam tak jakoś nieswojo. Przecież o nic innego się nie czepiamy, jak właśnie o wykonanie takich badań, a tu się okazuje, że zadanie jest wykonane. Niechże zatem Główny Geodeta, jeśli o tym wie, udostępni nam metodologię i procedury integracji, wizualizacji, generalizacji i standaryzacji baz danych referencyjnych, a ani my, ani koleżanka Pietrzak czy kolega Dygaszewicz nie będą się więcej czepiali identyczności punktu pokazywanego w różnych skalach, gdyż okazuje się, że naukowcy dawno już temat rozwiązali, a teraz należy go tylko opublikować i udostępnić do publicznego wykorzystania.

Podobnie jak należałoby opublikować projekt Banku Światowego o umacnianiu procesu administrowania terenami w Polsce, czy projekt KASKADA o synchronizacji ewidencji gruntów z księgami wieczystymi, bo jacyś naukowcy za publiczne pieniądze problem już z pewnością dawno rozwiązali i nie należy dopuszczać do wyważania otwartych drzwi. Taka przecież jest intencja dyrektywy INSPIRE: zrobić raz a dobrze!

Będąc już przy ustawie budżetowej pozwoliliśmy sobie niedyskretnie popatrzeć i na inne jej części związane z geodezją.

Poczuliśmy się równie nieswojo, jak przy tych niewygasających wydatkach, stwierdzając, że albo my nie potrafimy czytać tych skomplikowanych tekstów finansowych, albo zastawiono niesłychanie zmyślne wnyki na nowe kierownictwo GUGiK. Jakby bowiem ostrożnie nie stąpać niesposób uniknąć złapania w pułapkę tych wnyków a ciała nastawić trzeba zawsze.

Obecne kierownictwo nie ma bowiem czym rządzić. Za nie decyzje podjęli inni, wcześniej, pozostawiając tylko odpowiedzialność. Tu nie ma żadnych zasad fair play. Przyrównując sytuację do kenijskiego safari pozostało obecnie brutalne rozszarpywanie padliny po ZSK.

Lwy już odeszły. Teraz są hieny i szakale, a w kolejce oczekują sępy. Zaś kierownictwo GUGiK w charakterze uzbrojonych w kije strażników przyrody ma zapewnić ład w świecie nie różniącym się od pierwotnej natury. Do takich refleksji skłania, niestety, lektura budżetu państwa w zakresie geodezji.

3. Perspektywy Funduszu Gospodarki Zasobem Geodezyjnym

Wszyscy wiemy o zamierzeniach Rządu związanych z likwidacją funduszy celowych. Ostać się ma jako jeden z nielicznych, tylko centralny fundusz gospodarki zasobem geodezyjnym i kartograficznym. Jakby to tworzył się sam z siebie, a nie z odpisów powiatowych i wojewódzkich.

Załóżmy jednak, że taki mechanizm odpisowy narzuci się województwom i powiatom, o ile zachowa się odpłatność za udostępniane dane. Załóżmy, że pozbawione motywacji powiaty i województwa będą w dotychczasowej intensywności ściągać należności za udostępniane dane, w tym odprowadzane na fundusz centralny, to po lekturze budżetu na rok 2007 i 2008 ich zapał bardzo się ostudzi.

Co tam bowiem widzimy?

Widzimy, że w roku 2007 przelewy redystrybucyjne z funduszy powiatowych i wojewódzkich wyniosły 26.7 mln zł. to jest ponad 100% planowanego budżetu centralnego, z czego 2/3 pochłonęły usługi związane z gromadzeniem, utrzymywaniem w gotowości użytkowej, aktualizacją, uzupełnianiem, udostępnianiem oraz zabezpieczaniem zasobu centralnego, a także wyłączaniem materiałów z zasobu oraz jego informatyzacją. Oczywiście ciekawi, co rzeczywiście zrobiono za 14.9 mln, bo to jest tytuł przepisany z aktu normatywnego, a jest to jedna z nielicznych pozycji, w której plan wydatków przekroczono, przy ponad 4 mln oszczędności ogółem, ale to już oceni nowe kierownictwo. Dla obserwatora z zewnątrz oznacza to, że zasób centralny jest modliszką żerującą na zasobach powiatowych i jak padną fundusze powiatowe, to automatycznie zniknie i centralny.

Fundusz centralny postanowił też być dobry i redystrybuował część otrzymanych środków: 2.5% do funduszy wojewódzkich, to jest tyle ile od nich otrzymał, czyli utrzymywał kolejną modliszkę i tylko 15% do funduszy powiatowych z tego, co od nich otrzymał. O jakim zatem wyrównywaniu różnic mówimy.

Zaledwie 5% funduszu centralnego (1 255 tys. zł) zaplanowano na zakładanie, aktualizację i modernizację krajowego systemu informacji o terenie, map topograficznych i tematycznych, osnów geodezyjnych, mapy zasadniczej, geodezyjnej ewidencji sieci uzbrojenia terenu, ewidencji gruntów, budynków i lokali (katastru) a także działalność wydawniczą służby geodezyjnej i kartograficznej. Nie wydatkowano nawet połowy tej kwoty (617 tys. zł) czyli oszczędzano na pracach merytorycznych.

Najdziwniejsze zaś jest to, że przy zaplanowanych wydatkach 26.1 mln zł, wydano tylko 22 mln, natomiast na 23,9 zaplanowanych przychodów osiągnięto 29.5 mln. tworząc gigantyczną dziesięciomilionowa nadwyżkę i nie wiadomo, co się z tą nadwyżką stało, bo w roku 2008 znowu przychody są zrównoważone z wydatkami a nadwyżki nie ma. To, że przy planowaniu budżetu nie uwzględniono nadwyżki z 2007 r. jest zrozumiałe. A co z nadwyżką z 2006 r. ?

I to jest właśnie ta wielka tajemnica, którą zrozumieć potrafią tylko finansiści

Miał GGK w budżecie 15 mln zł niewygasających wydatków i gdzieś się one rozpłynęły.

Miał w Funduszu na początek 2007 r. 6.7 mln oraz prawie 10 mln nadwyżki przychodów nad wydatkami w tymże roku. Planuje zrównoważone wydatki z przychodami.

Jeszcze gdzieś tam wymienia się jakieś środki własne Unii Europejskiej.

Przy tym Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa zapewnia 60 mln na LPIS.

Czyli pieniędzy powinno być w bród.

A Główny Geodeta ma mnóstwo długów i na nic nie starcza pieniędzy.

Nie wspominając już o tych funduszach powiatowych. No bo jak fundusz centralny otrzymuje 21 mln redystrybucji, a stanowi to 10% funduszy powiatowych, to w kraju pozostaje 168 mln w powiatach i 21 mln w województwach. 10% od 21 mln w województwach to jest 2.1 mln, a redystrybuują województwa tylko 0.5 mln. Pytanie gdzie znikło 1.6 mln. i po co fundusz centralny zwraca te 0.5 mln zł.?

Same niewiadome.

I to jest łamigłówka dla nowego kierownictwa. Oprócz oczywiście problemów technicznych, które zapowiedzieliśmy, ale na skutek pierwszeństwa pieniądza przed techniką przesuwamy je na następny tydzień.

- Powrót -