Komentarz 95 (139/08)

17 listopada 2008 r.

Szanowne Koleżanki i Koledzy!
Szanowne Panie i Panowie Prezydenci i Starostowie, Burmistrzowie, Wójtowie!
Szanowne koleżanki i koledzy geodeci, rzeczoznawcy majątkowi, pośrednicy i zarządcy nieruchomości!

1. Sukces i kierunki aktywizacji polskiej geodezji

Po długim okresie dołowania polska geodezja, a właściwie GUGiK osiągnął spektakularny sukces. Do kategorii sukcesu trzeba zaliczyć dwa wydarzenia związane z datą 6 listopada 2008 r., kiedy to w Warszawie nowe kierownictwo GUGiK zaprezentowało różne odmiany polskiego geoportalu oraz kiedy to, tego samego dnia w oddalonej o prawie 2 tys. kilometrów Genui, GUGiK wszedł oficjalnie w europejską rodzinę projektów badawczo-rozwojowych GIS, w konsumującym dyrektywę INSPIRE projekcie Natura-SDIplus.

Jedno i drugie wydarzenie jest osobistym sukcesem nowej ekipy, zaprezentowanym między innymi przedstawicielom ekip poprzednich; sukcesem potwierdzającym, że jak się chce i potrafi, to można.

Do pełni szczęścia brakuje tylko większej skuteczności w obronie prawa geodezyjnego, aby nie zmieniano je na każde zawołanie (ostatnio 3 października br. - Dz.U. nr 201 poz.1237), po to, aby rozdawać zasób geodezyjny na lewo i prawo oraz likwidować te resztki wpływów, które na utrzymanie zasobu jeszcze pozostały. Miejmy nadzieję, że na skuteczne działanie, także w tej dziedzinie, przyjdzie czas, a na razie nowa władza geodezyjna udowodniła, że potrafi organizować i działać skutecznie w sytuacjach wydawałoby się beznadziejnych, nie mając do dyspozycji ani sił (tragiczny brak ekspertów na podejmowanie wyzwań współczesnej geodezji), ani środków na zdobycie ekspertów i podejmowanie działań naprawczych. Rokuje to umiarkowanie optymistycznie polskiej geodezji na przyszłość. Prawda jest bowiem taka, że mając przystawiony przysłowiowy nóż do gardła, młode kierownictwo GUGiK odratowało unijne pieniądze i ugotowało przysłowiową zupę z gwoździa, jaką mimo rozlicznych przeszkód jest zaprezentowany geoportal.

Geoportal zaprezentowano w dwóch konwencjach: jedna pod adresem www.geoportal.gov.pl - to wersja GIS-owa z wynikami wektoryzacji, druga pod adresem www.geoportal2.pl - to wersja geodezyjna z danymi uaktualnianymi na bieżąco przez ośrodki dokumentacji geodezyjnej i kartograficznej. Trochę cierpliwości potrzeba na dane ściągane z niektórych lokalizacji (baza Oracla) ale takie są aktualne możliwości.

Zatem projekt, jako wykonany - można sprzedać, a teraz jest czas, aby pomyśleć, jak wybrnąć z wielu pułapek zastawionych, chyba bezwiednie, przez poprzedników.

Twórcom geoportalu geodezyjnego trzeba pogratulować skuteczności w sięganiu do rozproszonych baz danych, przy zachowaniu reguł sztuki geodezyjnej i umożliwieniu płynnego korygowania w przyszłości błędów w zasobie geodezyjnym i kartograficznym.

Twórcom geoportalu GIS-owego należą się słowa uznania za to, że w rekordowo krótkim czasie stworzyli wielkoobszarowy GIS, który np. w Stanach Zjednoczonych, byłby ogromnym sukcesem, bo jak w kraju nie ma katastru, to nawet statyczny obraz działek widzianych z satelity czy samolotu, w dodatku zanumerowanych, jest sukcesem. Ten sukces będzie też przydatny w realizacji projektu Natura-SDIplus, w którym prezentowany w Geoportalu stopień szczegółowości i dokładność jest nawet większy od oczekiwań projektu unijnego, bo przecież dyrektywa INSPIRE, a projekt Natura-SDI plus jest jej wdrażaniem na skalę europejską, jest w istocie przybliżoną rejestracją terenów chronionych, a przewidziane w dyrektywie INSPIRE działki mają tylko charakter orientacyjny, ułatwiający orientację w terenie, co właśnie zaspokaja GIS-owa wersja geoportalu.

Oczywiście naszym sąsiadom, Niemcom, do głowy by nie przyszło, aby ten sam detal wykazywać wielokrotnie w różnych postaciach, autorzy dyrektywy też przed tym przestrzegali, ale metody osiągania celu są różne.

A nowe kierownictwo GUGiK będąc pod presją czasu, wykonało to, co było można w tak krótkim czasie zrobić, czyli pokazało GIS utworzony w wyniku wektoryzacji map ewidencyjnych ale pokazało też na stronie osiągalnej pod adresem www.geoportal2.pl, to co trzeba wykonać dla bieżącej obsługi zadań wynikających z polskiego prawa. Wszakże na to potrzebne są pieniądze, przynajmniej te, które obecnie były zabezpieczone w funduszu gospodarki zasobem geodezyjnym i kartograficznym. Stąd rozpaczliwe próby jego uratowania, aby ruszyć z miejsca z podstawowymi zadaniami geodezji.

2. Aktualne zadania geodezji

Wśród tych zadań na dzień dzisiejszy najważniejsze wydają się cztery, które można określić akronimem zbliżonym do prawa geodezyjnego i kartograficznego (pgik):
1/ Pieniądze,
2/ Generalizacja,
3/ IPE
4/ Księgi Wieczyste
oraz zadanie piąte nadrzędne: Powrót do normalności.

1/ Przede wszystkim potrzebne są pieniądze, czyli nie można dopuścić do likwidacji Funduszu. Jakimś zaczepieniem dla posłów geodezyjnych, którzy występują w obronie funduszu, jest chęć pozostawienia funduszu centralnego, który obecnie tworzony jest z funduszy terenowych, a więc istnieć musi całość. Funkcjonowanie funduszu centralnego tylko z dochodów starostów jest mrzonką. Jak nie będzie odpowiedniej rekompensaty, to nie będzie dbałości o dochody.

W żadnym zaś przypadku dochody z funduszu nie powinny stanowić części budżetu starosty, bo szkoły i dziury w asfalcie pochłoną go w całości. Zatem trzeba zrobić wszystko aby fundusz utrzymać, a potem zastanawiać się jak go dzielić.

2/ Niezbędne jest określenie (definiowanie) obiektów w sposób uniezależniony od skali, co jest podstawowym zadaniem narzuconym przez dyrektywę INSPIRE (art.8 ust.3), a co od lat negatywnie ujawnia się w polskiej geodezji. Należy zapewnić konstrukcję identyczności w różnych skalach punktów trwałych: naroży budynków, budowli, kamieni granicznych, wylotów i punktów osiowych uzbrojenia terenu (energetyka, gaz, wod-kan, drogi, koleje). Opanowali to, dzięki nam, zachodni koledzy w niemieckim AAA czyli Informatycznym Systemie Trzech Urzędowych Rejestrów Geodezyjnych:
- Amtliche Festpunkt Information System /IS/,
- Amtliche Liegenschaftskataster IS,
- Amtliche Topografische-Kartografische IS.

3/ Trzeba pomóc starostom (przynajmniej tym podłączonym do IPE) w wykorzystaniu IPE dla przygotowania wykazów mienia publicznego.

Gdyby udało się przekazać pliki ksiąg wieczystych wszystkim starostom mającym wgląd w IPE i założoną elektroniczną KW (ich liczba oscyluje już wokół 100), to bardzo ułatwiłoby się im wykonanie roboty, a potem bilansowanie wykazów.

Jednak komunikacja z IPE, tam gdzie funkcjonuje, to godziny lub dni oczekiwania na wejście. Strach pomyśleć co by się działo, gdyby podłączono wszystkie starostwa i wydawano wyrysy i wypisy z centrali, jak sobie to wymarzył Geodeta nr 12. Na pewno udałoby się skutecznie sparaliżować cały rynek obrotu nieruchomościami.

4/ Trzeba pomóc starostom w uzyskaniu eksportu z elektronicznej księgi wieczystej, nie pojedynczej księgi, a całych rozkojarzonych obszarów: obrębów, jednostek ewidencyjnych, po to aby uzyskać słusznie sformułowany przez Federację Wykonawców cel integracji działania katastru i KW. Na razie nie przez łączenie tych instytucji!

Równolegle należałoby jak najszybciej opanować żywioł regionalnych SIP-ów czy GIS-ów, które stają się obrazkami oderwanymi od geodezyjnych źródeł zasilania. Wykorzystanie takich obrazków dla potrzeb terenowo-prawnych jest ograniczone do minimum. Obecna nadinicjatywność Marszałków w tym zakresie jest zagrożeniem dla Geoportalu, dla GUGiK, dla polskiej geodezji. Głównym narzędziem koordynacji będzie ustawa o INSPIRE (art.8 ust.3).

Do tych czterech zadań doraźnych wynikających z aktualnego umocowania geodezji w świecie faktów należałoby podłożyć kalkę widzenia geodezji na świecie, czyli pozycję zawodu zdefiniowaną przez FIG,o czym była mowa w komentarzu 136 z 27 października br. Czyli zadaniem piątym jest powrót do normalności.

Zamieszczona w komentarzu 136 definicja ma swoje rozwinięcie, które dopiero pozwala zrozumieć pełny jej sens. Otóż po zamieszczeniu definicji ogólnej Międzynarodowa Federacja Geodetów sformułowała zadania i działalność szczegółową, obejmującą jedenaście zakresów, z których aktywność zawodowa geodetów może obejmować jeden lub więcej zakresów we współdziałaniu z innymi specjalnościami zawodowymi.

Chodzi mianowicie o:

  1. Określanie rozmiarów i kształtu Ziemi wraz z pomiarem wszystkich danych niezbędnych do zdefiniowania rozmiarów, pozycji, kształtu i konturów każdego detalu powierzchni kuli ziemskiej i monitorowanie zachodzących zmian.

  2. Pozycjonowanie obiektów w przestrzeni i w czasie, a także pozycjonowanie i monitorowanie cech fizycznych, struktur i prac inżynierskich na i pod powierzchnią Ziemi.

  3. Rozwój, testowanie i kalibracja sensorów, instrumentów i systemów dla wyżej wymienionych i dalszych celów pomiarowo-kontrolnych (topometrycznych),

  4. Pozyskiwanie i użycie informacji przestrzennych z formalnie określonych terenów (obwodów, obrębów i in.), ich lotnicze i satelitarne zobrazowanie wraz z automatyzacją tych procesów,

  5. Określanie położenia granic własności prywatnej i publicznej, łącznie z granicami krajowymi i międzynarodowymi oraz rejestrowanie tej własności w kompetentnych rejestrach,

  6. Projektowanie, tworzenie i zarządzanie systemami informacji geograficznej a także zbieranie, przechowywanie, analizowanie, zarządzanie, wizualizowanie i udostępnianie danych,

  7. Analizowanie, interpretowanie i integrowanie obiektów i zjawisk przestrzennych występujących w GIS łącznie z wizualizacją i przeniesieniem takich danych do map, modeli i systemów telefonii komórkowej,

  8. Badanie środowiska naturalnego i społecznego, ustalanie (określanie) zasobów lądowych i morskich oraz użycie (zastosowanie) tych danych w planowaniu i rozwoju terenów miejskich, wiejskich i ponadregionalnych,

  9. Planowanie, rozwój i rewitalizację (modernizację) terenów, gruntów, własności (nieruchomości) i urządzeń budowlanych na terenach miejskich i wiejskich,

  10. Ocenę wartości i zarządzanie terenami, gruntami, własnością (nieruchomościami) i urządzeniami budowlanymi na terenach miejskich i wiejskich,

  11. Planowanie, pomiar i zarządzanie projektami budowlanymi, łącznie z wyceną ich wartości.

Przy wykonywaniu powyższych zadań geodeci, inżynierowie mierniczy, geometrzy uwzględniają miarodajne prawem nakreślone uwarunkowania oraz w możliwym zakresie, wpływy czynników ekonomicznych, ekologicznych i socjalnych.

3. Geodezyjne dane w Internecie

Do wyprofilowania geodezji w sposób zbliżony do modelu FIG-owskiego zmusi nas, i to szybko, udostępnianie danych geodezyjnych przez Internet.

Nie ma z tym żadnych problemów, co potwierdził wykonany w ramach Geoportalu, projekt węzła katastralnego - powiatowego, dla powiatów o danych prowadzonych w różnych systemach.

Minimalnym kosztem i niewielkim nakładem pracy można to zrobić w kilka miesięcy, za kilkanaście milionów zł dla całego kraju.

Jak efekt pracy wygląda można sprawdzić od ponad miesiąca pod wspomnianym adresem www.geoportal2.pl

Wcześniej podobne rezultaty były już i są prezentowane na stronie www.polskiemiasta.pl

Jest to dzieło godne zainteresowania ale o bardzo twardej wymowie. Kto ma u siebie porządek nie ma się czego obawiać, ale jeśli koledzy nie dopilnowali wektoryzacji, lub mają zaległości we wprowadzaniu zmian, to opublikowanie takich danych może być źródłem skarg, niesnasek, sporów granicznych, na wzór tego co działo się w Izraelu przed dwoma laty jak w Internecie opublikowano różne warstwy GIS-owe, a przed czym rozpaczliwie przestrzegało Stowarzyszenie GISPOL narażając się kolejnym Głównym Geodetom.

Pierwszym celem, który się nie obroni w tej technologii, to Państwowy Rejestr Granic Administracyjnych sporządzony w większości z map topograficznych. Te granice muszą się rozjeżdżać. Przy okazji będą się rozjeżdżać jednostki ewidencyjne a nawet obręby. W nowym geoportalu na wszelki wypadek granice administracyjne wykasowano w momencie pojawienia się na ekranie działek.

Drugim celem, szczególnie wrażliwym są budynki, które rozjeżdżają się i z ortofotomapą, a przede wszystkim z granicami działek.

A pogrom zacznie się wtedy, jak Minister Sprawiedliwości zdecyduje się udostępnić dane wieczysto księgowe.

Nie mamy wątpliwości, że wtedy sprawdzi się nasze wieloletnie czarnowidztwo.

Pytanie czy ktoś jest w stanie rozliczyć tych, co do tego doprowadzili?

Na pewno wielu zdecyduje się sięgnąć do mądrości FIG-owskich, sprawdzonych i przećwiczonych przez 130 lat.

Być może i koledzy z SGP wrócą do korzeni?

Najważniejsze jednak, że zaprezentowane przez GUGiK symptomy przeciwdziałania sieczce terenowo-prawnej, w postaci udostępnienia danych w Internecie i związania polskiej geodezji z europejską rodziną GIS, stały się faktem i za to obecnemu kierownictwu GUGiK należą się słowa najwyższego uznania. Mniemamy, że jest w tym również skromny udział stowarzyszenia GISPOL.

- Powrót -