Komentarz 100 (144/08)

22 grudnia 2008 r.

Szanowne Koleżanki i Koledzy!
Szanowne Panie i Panowie Prezydenci i Starostowie, Burmistrzowie, Wójtowie!
Szanowne koleżanki i koledzy geodeci, rzeczoznawcy majątkowi, pośrednicy i zarządcy nieruchomości!

I rzeczywiście zmiany!

Trochę na wyrost zapowiadaliśmy zmiany w ubiegłym tygodniu ale czas potwierdził, że były to zapowiedzi uzasadnione. Sypnęło się potwierdzeń tych zmian mnóstwo i choć nie mają jeszcze swego odzwierciedlenia w źródłach prawa, to zauważalne symptomy zewnętrzne wskazują na to, iż środowisko geodezyjne wreszcie przebudziło się z przydługiego snu zimowego, zimy która trwała ponad 10 lat.

Wywołujemy te zmiany trochę na wzór pewnej aktorki, która ogłosiła dzień 5 czerwca 1989 r. za dzień końca komunizmu, ale coś w tym oświadczeniu było prawdziwego. Tamten dzień wyborów wszedł na trwałe do historii.

W geodezji trudno zmiany wiązać z konkretnym dniem ale następują one na naszych oczach w końcówce 2008 roku. Autorem zmian jest młode kierownictwo GUGiK, któremu po kilku miesiącach działania już nikt nie może odmówić chęci przywrócenia geodezji należnego miejsca w życiu społeczno-gospodarczym kraju.

Nowe kierownictwo GUGiK odważyło się przeciwstawić skostniałym strukturom samorządowej części Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu, odważyło się, trochę pod wiatr, podjąć nowelizację Prawa geodezyjnego i kartograficznego, odważyło się w Salomonowy sposób rozstrzygnąć losy Geoportalu, odważyło się podjąć program nowoczesnego kształcenia kadr geodezyjnych, odważyło się podjąć szereg innych tematów.

W dziewięć miesięcy urzędowania pani Prezes i w niespełna cztery pana Wiceprezesa, ich bilans dokonań jest znaczący i wydaje się już przekroczył wieloletnie kadencje poprzedników. Co jednak najbardziej się rzuca w oczy, to otwartość GUGiK na wymianę poglądów. Tej otwartości kierownictwu GUGiK odmówić nie można i to w rozumieniu otwartości na siłę argumentu a nie argument siły.

Nasze Stowarzyszenie nie ma najmniejszych powodów aby kadzić nowemu kierownictwu, bo w trakcie listopadowego spotkania dyskusja była bardzo gorąca i kontrowersyjna, ale była to dyskusja merytoryczna i odpowiedzialna, która oby zawsze miała miejsce w naszym gronie.

To w wyniku tej dyskusji przebudził się lew drzemiący w Radzie Forum Geodetów Powiatowych, lew, który spowodował, że Rada przeciwstawiła się pacyfistycznym tendencjom Biura Związku, w postaci niekonsultowanej ze środowiskiem opinii w sprawie likwidacji funduszu gospodarki zasobem geodezyjnym i kartograficznym, w postaci narzuconego zwołania Forum Geodetów Powiatowych, w postaci przetrzymanych przez Biuro ZPP geodezyjnych aktów prawnych, czy w postaci arbitralnego uzgodnienia przepisów scaleniowych. Zdecydowana postawa Rady Forum Geodetów Powiatowych cieszy, bo okazało się, że można się skutecznie przeciwstawić nawiedzonym znawcom geodezji, takim jak swego czasu kreował się Zespół Ekspertów Ministra Piętaka, czy redaktor miesięcznika geomatycznego, a ostatnio personel Biura ZPP, który widocznie uznał, iż zna się na geodezji lepiej niż geodeci powiatowi i nie zawracał sobie głowy pytaniem tego gremium o opinię.

Kierownictwo GUGiK w odróżnieniu od Biura ZPP postanowiło Radę Forum Geodetów Powiatowych wysłuchać. I wysłuchało. Cały szereg zastrzeżeń członków Rady do nowelizacji prawa uwzględniło, ustaliło też harmonogram konsultacji z geodezyjnymi przedstawicielami administracji publicznej, którą geodezja rządowa i samorządowa na równi tworzą.

Spotkanie Rady Forum z kierownictwem GUGiK w dniu 16 grudnia br. można uznać za sukces i za umowną datę przełomu w stosunkach dwóch członów administracji publicznej. Mniemamy, że odmłodzenie Zarządu Stowarzyszenia GISPOL, którego członkowie będący równocześnie członkami Rady Forum, byli na spotkaniu w GUGiK reprezentowani, wpłynęło pozytywnie na atmosferę obrad.

Wszakże trudno w jednym spotkaniu konsultacyjnym upatrywać symptomu zmian w geodezji. Jest tych symptomów o wiele więcej: i tych zewnętrznych (np. reguły implementacyjne dyrektywy INSPIRE opublikowane w ubiegłym tygodniu, które sprowadzają na ziemię oczekiwania polskich apostołów tej środowiskowej wytycznej budowy przybliżonych systemów informacji geograficznej) i tych wewnętrznych (jak np. opublikowane w miesięczniku GEODETA z grudnia br. modele budowy Geoportalu, świadczące o zajarzeniu w geomatycznym betonie reguł sztuki geodezyjnej, czy dyskusja na temat wdrażania GIS-u Mazowsza). Po latach dominacji w geodezji różnych oszołomów informatycznych, koledzy geodeci się przebudzili i zaczynają emanować swoją wiedzą i doświadczeniem.

Wysoce znamienne było w tej sprawie zapowiedziane w ubiegłym tygodniu spotkanie starszyzny, zwanej gwarowo „starzykami“ czy radą starców, śląskiego oddziału Stowarzyszenia GISPOL w dniu 18 grudnia br. Zamiast zapowiedzianych 30, przybyło tylko siedemnastu, ale za to najbardziej zahartowanych w działalności społecznej działaczy, głównie SGP-owskich, sympatyków GISPOL-u.

Wielogodzinna, nadzwyczaj konstruktywna dyskusja, przy śladowym wspomaganiu toastem noworocznym, wykazała jak potężny potencjał wiedzy i doświadczenia drzemie w środowisku geodezyjnym, potencjał zapomniany, nie wykorzystywany przez poprzednie władze.

Ludzie, którzy w większości rozpoczynali praktykę zawodową przed pół wiekiem, choć kilku pięćdziesięciolatków też było na sali, z absolutną swobodą przyjmowali i oceniali tajniki Geoportalu umożliwiającego nałożenie danych statycznych wykonanych jednorazowo dla potrzeb ARiMR, na ciągle żywe dane katastralne udostępniane przez powiaty czy na obraz terenu czyli ortofotomapy.

Tak potężnych narzędzi korygowania błędów w rejestracji geodezyjnej jeszcze nie było, a śląska starszyzna, w tym wielu autentycznych katastralników, bez trudu wskazywała na sposób wykorzystania tych narzędzi. I pomyśleć, że przed dwoma laty ówczesny Główny Geodeta Kraju spalił projekt SGATE, który miał wykorzystywać możliwości mentorskie starszyzny. A tu okazuje się, że nikt inny tylko starszyzna, jest w stanie zapewnić podstawy ciągłości zawodu. Przy okazji zrodziło się szereg nadzwyczaj cennych inicjatyw odnośnie dokumentowania przeszłości, stworzenia biblioteki historycznej, wykorzystania wiedzy i doświadczeń tych kolegów, którym zdrowie jeszcze pozwoli włączyć się aktywnie w proces normalizacji i standaryzacji geodezji, w dostosowaniu do wymagań współczesności.

Warto odnotować, że spostrzeżenia śląskiej starszyzny, oprócz pokazu internetowego geoportalu, bazowały na prelekcji sięgającej do zapisów „katastralno-wieczysto księgowych“ sprzed 3 tys. lat, chodzi o zapisy Starego Testamentu potwierdzone pergaminami z Qumran, sięgającej do nadań Kazimierza Sprawiedliwego z 1182 r. przechowywanych w Opatowskiej Kolegiacie, sięgającej do dziejów i zapisów katastralnych, zmaterializowanych Trójkątem Trzech Cesarzy, a także do ożywionych wykazami mienia publicznego zapisów Traktatu Wersalskiego, Konwencji Górnośląskiej, Traktatu Poczdamskiego i współczesnej historii dezawuowania katastru w Polsce.

Są to wszystko historyczne korzenie geodezji, których tylko migawkowym obrazem współczesnym jest mniej lub bardziej aktualna ortofotomapa, czy zdeformowana wektoryzacja działek, zobrazowana podczas prelekcji wstrząsającym przykładem różnic z miasta Strumienia. Takich przykładów będą teraz geodeci powiatowi identyfikować wiele, i to jest wielka zaleta Geoportalu, że umożliwia ich identyfikowanie, zwłaszcza tam, gdzie sięga do niekonwertowanych danych źródłowych; do źródeł, a nie archiwizowanej historii, co tak trudno zrozumieć płytko wyedukowanym adeptom sztuki geodezyjnej z okresu późnego PRL-u.

Nareszcie geodezja otrząsnęła się z fasady informatycznej odkrywając swoje fundamenty, choć prawda jest taka, że bez informatyzacji odkrycie fundamentów w takim tempie nie byłoby możliwe.

Śląskiej imprezie patronowała nowa Prezes GISPOL-u kol. Jolanta Łukowska, która tą drogą składa wraz z Zespołem Redakcyjnym komentarzy najserdeczniejsze życzenia szczęścia, zdrowia, pomyślności i wielu sukcesów w pracy zawodowej oraz w życiu prywatnym, które niech ziszczą się w wigilijny wieczór i trwają przez cały Nowy Rok 2009.

To już ostatni komentarz w roku bieżącym. Następny i ostatni z serii ocen ukaże się 5 stycznia 2009 r., a poświęcony będzie trzeciej rocznicy publikowania komentarzy (wcześniej Komunikatów ZSK).

- Powrót -