|
4 grudnia 2006 r. Komunikat ZSK 43/06 Szanowne Koleżanki i Koledzy! Na stronie internetowej GUGiK 28 listopada br. ukazała się informacja o zmianach kadrowych w GUGiK. Wprawdzie i tym razem Geoforum było szybsze, co oznacza że ma lepsze przełożenie na niektórych pracowników GUGiK, ale dystans się już zmniejszył. Do tej pory wśród nowości widniała tylko informacja z 23 listopada br. że: Główny Geodeta Kraju Pan Wiesław Potrapeluk udaje się w dniach 28-30 listopada br. w pierwszą podróż zagraniczną do Espoo w Finlandii, aby wziąć udział w warsztatach Eurogeographics nt. synchronizacji danych katastralnych w krajach UE oraz w plenarnym posiedzeniu PCC - Permanent Committee on the Cadastre in the European Union - Stałego Komitetu ds. Katastru w Unii Europejskiej. Ostatecznie Główny Geodeta, mimo kilku podejść do lotniska w Warszawie, nie udał się do Finlandii, bo mgła na to nie pozwoliła. A szkoda, bo miałby okazję na własne oczy i uszy przekonać się, w jakim kierunku podąża kataster w innych krajach Europy i jak odstaliśmy w wielu aspektach. Europa się integruje, uzgadnia wspólne stanowiska w zakresie geodezji, w tym zwłaszcza w zakresie wdrażania modelu katastralnego, a w Polsce próbowano ten proces ukrywać (przez byłego szefa służby geodezyjnej), a teraz próbuje się nieraz dezawuować przez redaktora jednego z czasopism. Jeden i drugi mieli i mają w tym chyba swój interes. Jeden by jak najdłużej promować sprzedaż określonych narzędzi kontrolnych i wspomagających je programów, drugi by promować reklamy przemysłu geomatycznego, z których żyje. Nie usprawiedliwia to jednak faktu zmniejszania polskim geodetom szans doszlusowania do integrującej się Europy. Tam gdzie nas nie ma, uzgadnia się wspólne stanowisko, które nas może obowiązywać, ale bez uwzględnienia naszej specyfiki. Dlatego GISPOL konsekwentnie publikował opinie specjalistów z innych krajów o katastrze i geodezji. Chociaż Polska jak i inne kraje europejskie ma swoją specyfikę tworzenia i prowadzenia katastru, to generalne zasady dotyczące tego obszaru aktywności społeczno-gospodarczej są podobne i wcześniej czy później wymiana niektórych informacji między krajami zostanie wymuszona przez rynki nieruchomości i potrzeby gospodarcze. To dokładnie tak jak z tą mgłą. Cała Europa funkcjonowała normalnie, a Polska na skutek mgły przez trzy dni była odcięta od świata. Skutki dotknęły akurat nowego Głównego Geodetę. Jakaś analogia w tym jest. Ta mgła w geodezji trwa już siódmy rok. W trakcie mgły w ruchu lotniczym zarabiają hotele, komunikacja zastępcza i pośrednicy sterujący stadami pasażerów, a tracą linie lotnicze i pasażerowie. W trakcie mgły w geodezji zarabia kilka firm informatycznych i pośredników, a tracą obywatele, gospodarka i administracja publiczna. Niby w jednym i drugim przypadku istnieją komputery, telefony, najnowocześniejsza technika, a kiedy wtrąca się natura: mgły, śnieżyce, wichury (jest to w sumie kilka dni w roku), to człowiek (latający) wraca do epoki wspólnoty pierwotnej i zatraca zdobycze techniki i cywilizacji. Zanikają różnice między pasażerami klasy ekonomicznej, biznesowej czy pierwszej. Ci ostatni za cenę biletu 10 lub 20 razy wyższą, ci ostatni są tak samo upodleni, jak ci z klasy ekonomicznej, tak samo niedomyci, głodni, pomiatani i zmęczeni. To w ruchu lotniczym. W geodezji nie wiele się to różni. U nas ta mgła trwa tylko trochę dłużej. Niby też nowoczesne technologie i szeroka informatyzacja, a wystartować nie można, bo psute coraz bardziej i niezsynchronizowane dane grożą katastrofą. Na lotniskach mgła już ustąpiła ale straty są tak wielkie, że Unia wymusi zakup urządzeń ILS trzeciej kategorii, aby móc lądować w trakcie mgły. To tylko kwestia czasu. Wymusi też stosowanie wspólnych zasad katastralnych. To tylko kwestia czasu i powiększających się strat spowodowanych brnięciem w GIS niesłusznie nazwany katastrem. I co dalej? Popatrzmy na to co stracił Główny Geodeta Kraju będąc zmuszony przez mgłę do odwołania wyjazdu do Helsinek? Może najpierw co zyskał? Zyskał dwa dni na syzyfową pracę w GUGiK i zyskał doświadczenia jak można pasażera stłamsić na lotnisku, - to jako odpowiednik tego co dzieje się w wydziałach ksiąg wieczystych czy w niektórych ośrodkach dokumentacji geodezyjno-katograficznej w stosunku do obywatela. A stracił możliwość poznania większości europejskich szefów katastru, agencji map i ksiąg wieczystych, a ponadto stracił możliwość zobaczenia bezpośrednich prezentacji systemów katastru i ksiąg wieczystych w Holandii, Szwecji, Norwegii, Rumunii, Republice Czeskiej, na Litwie, w Austrii, w Belgii, w Finlandii i w Szkocji oraz usłyszenia oceny dokonanej przez przedstawiciela Banku Światowego. To w pierwszym dniu obrad. A w drugim dniu stracił możliwość uczestnictwa w połączonym spotkaniu organizacji Eurogeographic, PCC i WPLA, spotkaniu na którym nastąpiło przyjęcie Europejskiej Wizji Katastru i Ksiąg Wieczystych w roku 2010, wizji dyskutowanej od dłuższego czasu i przesyłanej do wiadomości i wypowiedzenia także GUGiK, ale bez opinii ze strony tej instytucji. Na tym spotkaniu przedyskutowany został także sposób wdrażania dyrektywy INSPIRE w dziedzinie katastru i ksiąg wieczystych. Kiedyś wiele takich spotkań nagrywał przedstawiciel GISPOL-u i przekazywał GGK, któremu jednak było to zbędne i podłożył prezesowi GISPOL-u świnię, wielokrotnie już w komunikatach opisywaną, w związku z czym dopływ informacji się znacznie skurczył. Tym razem mgła uniemożliwiła prezesowi GUGiK bezpośredni dostęp do informacji, dotyczących uzgodnień dokonanych przez służby geodezyjne krajów europejskich, które ściśle z sobą współpracują i zawierają porozumienia, których ustalenia wprowadzają następnie do obowiązujących w ich krajach systemów prawnych. Jest to inaczej niż w polskiej geodezji, gdzie porozumieniami zastępuje się prawo. Tak było przy IPE i Geoportalu, a udoskonalili to koledzy ze Związku Pracodawców i GIG-ów powołując porozumieniem federację, także bez podstawy prawnej. Za każdą aktywnością gospodarczą i społeczną stoją pieniądze, na ogół publiczne, z których wydatkujący winien się rozliczyć. I za te unijne (wygenerowane z naszej składki) i za te budżetowe wygenerowane z podatków a także za te organizacyjne wygenerowane ze składek członków. Polska biorąc z Unii Europejskiej pieniądze na Zintegrowany System Katastralny zobowiązała się stworzyć taki system, jaki uzgodniły geodezyjne organizacje w Helsinkach. Ponieważ szef fińskiej służby geodezyjnej został wybrany przed dwoma tygodniami przewodniczącym Światowej Organizacji Infrastruktury Przestrzennej (to taki odpowiednik FIG ale w dziedzinie SDI) to należy się liczyć z rozszerzeniem europejskiego modelu na cały świat, co zresztą sygnalizował już model katastralny FIG. Za pół roku kolejne spotkanie europejskich służb geodezyjnych odbędzie się w Niemczech, bo Niemcy przejmują prezydencję od Finów. Może uda się Głównemu Geodecie rozproszyć choć trochę z tej gęstej mgły, ścielącej się jeszcze nad polską geodezją, a nawet jakby zagęszczającej się, biorąc pod uwagę inicjatywę prezesa GIG-u, bo to on jako jednoosobowa firma chodził intensywnie za stworzeniem federacji i w końcu ją stworzył, i będzie na zmianę z kolegą Klockiem nią dowodził. Ponieważ prawo takiego tworu nie przewiduje, to należy przypuszczać, że jako koleżeńskie porozumienie opierać się będzie na równych prawach i na równej składce. GISPOL w EUROGI, organizacji opartej na prawie holenderskim, musiał z 200 członkami płacić rocznie 7000 euro, na równi z niemieckim DDGI z 5000 członków. Zatem jak federacja, to i równe prawa i równa składka, raczej taka, jak u pracodawców, to jest 4,5 tys. zł na rok, bo nikt do interesu nie będzie dopłacał. Jak ze składką poradzą sobie małe firmy? Te 5 osobowe płacące 960 zł na rok i te jednosobowe płacące 200 zł na rok? Raczej nie powinno tak być, że płacąc składkę 22,5 razy mniejszą ma się identyczną siłę głosu. Tej sztuki dokonał przewodniczący GIG. Wychodzi na to, że geodetów zaczyna prześladować brak wyobraźni i brak świadomości prawnej. Całe szczęście i nadzieja w tym, że w zakresie prawa nowy Główny Geodeta jest wyjątkowo dobrze zorientowany i jak ten przysłowiowy młyn będzie mielił wolno ale dokładnie. Może z zadyszką, ale powinien ten uciekający nam europejski pociąg dogonić. W pierwszym jednak rzędzie powinien udzielić wsparcia nowopowstałej federacji, aby pomogła wyegzekwować od swoich członków odpowiedniej jakości prace katastralne przekazywane aktualnie do ewidencji, gdyż bezpieczeństwo prawne w Unii Europejskiej oznacza pełną odpowiedzialność katastru za rejestrację przedmiotu, podmiotu i praw. Przewodniczący GIG ma duże doświadczenie w wydostawaniu wartościowych danych z ośrodków, teraz zmieni je w ich dostarczanie. W tym kontekście zapraszam do przeczytania referatu Jaapa Zevenbergena z Holandii, wygłoszonego podczas Warsztatów Katastralnych w Bambergu w grudniu 2004 r. Rozbudowa pakietu prawno-administracyjnego w modelu katastralnym Jaap Zevenbergen, Holandia Słowa kluczowe: kataster, modelowanie, aspekty prawne, prawa do gruntu STRESZCZENIE W wersji 3.0 modelu katastralnego (Lemmen i współpr., 2003) nie wykonaliśmy poważniejszego opracowania pakietu prawno-administracyjnego. Potraktowaliśmy klasę PrawoLubOgraniczenie jako klasę skojarzenia pomiędzy Osobą oraz ObiektemNieruchomości, które obydwie są "rozpakowane", robiąc z nich klasy abstrakcyjne z klasami specjalizacji w odpowiednich dla nich pakietach. W niniejszym artykule przedstawia się pewne pomysły odnośnie rozszerzenia strony prawno-administracyjnej modelu. Najpierw odbywa się to tak, że nie traktuje się już dłużej klasy PrawoLubOgraniczenie jako klasy skojarzenia, lecz umieszcza się ją pomiędzy Osobą a ObiektemNieruchomości. Po drugie, zwraca się większą uwagę na prawa lub ograniczenia, które nie mają bezpośredniego powiązania z jakąś osobą, a w których głównymi beneficjantami są jeden lub więcej niż jeden ObiektNieruchomości, lub też (prawa te i ograniczenia) nie są w sposób jasny identyfikowalne. Po trzecie, PrawoLubOgraniczenie jest zmieniane w klasę abstrakcyjną z klasami specjalizacji w obrębie jej pakietu. Zwraca się uwagę na kwestię, czy prawa pochodne muszą być rejestrowane jako ograniczenia dla jednej osoby czy też jako prawa dla innej osoby. Wreszcie, sugeruje się, że pewne specjalizacje PrawaLubOgraniczenia zawsze zbiegają się z pewnymi kombinacjami ObiektuNieruchomości oraz, że inny sposób umieszczania w pakiecie (pokazujący tylko taką kombinację) byłby wielce użyteczny. Wkrótce pojawi się więcej prac na ten temat tych pierwszych pomysłów, oraz ich rzeczywiste modelowanie w UML.
1.1 Obecny model Rdzeń modelu katastralnego jak przedstawiono w (Lemmen i współpr., 2003) jest sformalizowanym przedstawieniem często używanej ilustracji powiązania trzech "klas" ze sobą, jak u (Zevenbergena, 2004), gdzie "właściciel" "prawo (tytuł)" oraz "działka" są połączone, lecz przedtem stosowano szereg wariantów tegoż. Rdzeń modelu składa się z klas Osoba, PrawoLubOgraniczenie, oraz ObiektNieruchomości, po czym PrawoLubOgraniczenie tworzy klasę skojarzenia pomiędzy Osobą oraz ObiektemNieruchomości. W wersji 3.0 modelu katastralnego (Lemmen i współpr., 2003) nie wykonaliśmy poważniejszego opracowania pakietu prawno-administracyjnego. Podczas gdy klasy Osoba oraz ObiektNieruchomości są rozwinięte, poprzez utworzenie z nich klas abstrakcyjnych z klasami specjalizacji w odpowiednich dla nich pakietach, pakiet prawno-administracyjny zawiera jedynie trzy udoskonalenia PrawaLubOgraniczenia. Po pierwsze, hipoteka została uczyniona swoją własną klasą, która jest zasadniczo związana z jakimś prawem lub ograniczeniem (nie tylko pośrednio z obiektem nieruchomości). Po drugie, wprowadzona klasa OgraniczeniePubliczne jest powiązana bezpośrednio z konkretnym obiektem nieruchomości. W obu przypadkach nie ma powiązania z klasą Osoba. Wreszcie, wszystkie trzy wspomniane już klasy zostały powiązane z DokumentemPrawnym, (jak umowy, akty czy decyzje) które występują dosłownie we wszystkich przypadkach ustanowienia bądź też przeniesienia (transferu) danego prawa lub ograniczenia. W niniejszym artykule przedstawia się pewne pomysły odnośnie rozszerzenia strony prawno-administracyjnej modelu. Zanim jednak będziemy mogli to zrobić, powinniśmy przemyśleć korzenie pojęcia "działka" (oraz innych specjalizacji ObiektuNieruchomości). 1.2 "Działka" Inaczej niż większość innych obiektów geograficznych, które stanowią to, co w obecnych czasach nazywamy geoinformacją, działka nie jest rzeczywistością fizyczną (dziełem człowieka lub nie), ale tworem instytucjonalnym. Działka jest pewną częścią ziemi, którą grupa ludzi zdecydowała się potraktować jako identyfikowalną jednostkę. Do pewnego stopnia może to znaleźć odzwierciedlenie poprzez użytek jaki występuje na działce, ale ostatecznie są to uprawnienia wynikające z przepisów prawa, które posiadają pewni ludzie, uprawnienia określające zakres jak i granice pomiędzy dwoma działkami. Oznacza to również, że ekspansja rdzenia modelu katastru w zakresie pakietu ObiektNieruchomości (patrz akapit 2.1 w tekście Lemmen i współpr., 2003) może być wyjaśniona jedynie poprzez przyjrzenie się różnym rodzajom uprawnień wynikających z przepisów prawa, które odnoszą się do różnych jednostek gruntu (a nawet innych obiektów). Fakt, że ObiektNieruchomości jest tylko pewną klasą abstrakcyjną, zaś różne formy "działki" tworzą klasy same w sobie, spowodowany jest w dużej mierze różnorodnością uprawnień wynikających z przepisów prawa oraz różnorodnością typów jednostek w wyniku ich nadawania. W oparciu o powyższe, jasne jest, że działka (czy inny obiekt) nie może istnieć jako taka, ale ostatecznie znajduje swoją definicję w zakresie jednostki, do której pewna osoba posiada uprawnienia wynikające z przepisów prawa. PrawoLubOgraniczenie nie może być przedstawione tylko jako pewna klasa skojarzenia relacji pomiędzy Osobą a ObiektemNieruchomości. W dziedzinie katastru oraz rejestracji gruntów, do której rdzeń modelu katastru zasadniczo zmierza, działka jest w pełni zależna od uprawnień wynikających z przepisów prawa (rodzaju uprawnień, ich występowania, oraz zakresu). Zatem, PrawoLubOgraniczenie powinno być postrzegane jako klasa sama dla siebie. Ułatwi to analizę przypadków praw lub ograniczeń, które nie mają bezpośredniego powiązania z jakąś osobą. Teraz, gdy już PrawoLubOgraniczenie nie jest dłużej uważane za klasę skojarzenia pomiędzy Osobą a ObiektemNieruchomości, możliwe staje się zezwolenie na występowanie przypadków, w których nie występuje żadna relacja z Osobą, chociaż wprowadzenie nowej klasy specjalizacji "OsobaImplikowana" dla abstrakcyjnej klasy Osoba byłoby bardziej eleganckim rozwiązaniem. W każdym razie, pozwala to na uczynienie z Hipoteki oraz OgraniczeniaPublicznego klas specjalizacji abstrakcyjnej klasy PrawoLubOgraniczenie. Z drugiej strony, w wielu krajach istnieją pewne prawa, których beneficjantami głównymi jest jeden lub więcej ObiektówNieruchomości. Mogą to być proste służebności, ale również ściany między dwoma bliźniaczymi domami (wspierające budowle będące w posiadaniu dwu różnych osób) oraz inne obszary wspólne (zakres ich sięga od dróg powszechnych, terenów połowowych na wodzie, po pola golfowe). Takie prawo (lub udział w prawie) jest powiązane z własnością (lub innym mocnym prawem) pewnej sąsiedniej działki, i w większości przypadków nie może być przenoszone w oddzieleniu od działki. Pewien wyjątek od tej zasady można przykładowo znaleźć w Szwecji, w odniesieniu do prawa łowienia w jakimś akwenie wodnym, które może być oddzielone od jakiejkolwiek działki na tym terenie. Stąd też specjalizacja NieruchomośćNieGeo. 3.1 Typy praw i ograniczeń W tekście [Lemmen i współpr., 2003] podkreślaliśmy, że wykorzystuje się tzw. "Modelowanie piśmienne", które jest bardzo wydatnie sporządzone w punkcie 2.4 w zakresie klas prawno-administracyjnych. Choć niewiele opisano w diagramie klasy dodatkowej do klasy PrawoLubOgraniczenie, opisaliśmy cztery kategorie praw i ograniczeń opierających się na prawie prywatnym. Jest też pewna różnica odnośnie sposobu, w jaki różne kategorie praw i ograniczeń wiążą się z osobami, zaś lista odpowiednich atrybutów również różni się prawdopodobnie dla różnych kategorii. Wszystko to stanowi wystarczający powód aby rozszerzyć pakiet prawno-administracyjny, poprzez uczynienie z PrawaLubOgraniczenia klasy abstrakcyjnej oraz wprowadzenie szeregu klas specjalizacji, zgodnie z właśnie wspomnianymi kategoriami. Typy uprawnień wynikających z przepisów prawa jakie można rozróżnić obejmują co najmniej: Na dodatek do praw wymienionych w punkcie (Po trzecie), mamy ściany między dwoma bliźniaczymi domami (wspierające budowle będące w posiadaniu dwu różnych osób) oraz inne obszary wspólne (np. holenderskie mandeligheid) (por. Punkt 2). Innym rodzajem mogą być ograniczenia oraz obowiązki, których beneficjent jest mniej skonkretyzowany, jak na przykład interes mniej lub bardziej ogólny lub też taka służebność, z jakiej korzysta np. przedsiębiorstwo użyteczności publicznej (aby powstrzymywać się od działań, które mogą uszkodzić kable czy rurociągi, albo im szkodzić). Oczywiście, moglibyśmy rozszerzać rdzeń modelu katastralnego, poprzez pokazanie tych czterech kategorii uprawnień wynikających z przepisów prawa jako klas specjalizacji klasy abstrakcyjnej PrawoLubOgraniczenie. Moglibyśmy nawet próbować udoskonalić model nieco bardziej, ponieważ nie wszystkie uprawnienia wynikające z przepisów prawa mogą istnieć samodzielnie. Zwykle, najsilniejsze prawo ("Po pierwsze") musi się stosować do danej działki, zanim wytworzyć można kategorie ("Po drugie"), ("Po trzecie") oraz ("Po czwarte"). Te pozostałe typy można opisać jako złożone skojarzenia względem typu ("Po pierwsze"). 3.2 Prawa minus ograniczenia Takie prawa pochodne powodują "odcinanie" czegoś od najsilniejszego prawa. Oznacza to również, że nie wystarczy wiedzieć, że jakaś osoba posiada najsilniejsze prawo. Aby rzeczywiście znać zakres jego prawa, musi istnieć również informacja, czy istnieją tam także inne prawa. Rzeczywiste uprawnienia wynikające z przepisów prawa jakie dana osoba posiada w odniesieniu do danego obiektu obejmują jego prawa pozytywne minus prawa pozytywne innych osób odnoszące się to tego samego obiektu (lub jego części). Pozostaje zatem pytanie czy Dalsze komplikacje powodują "obowiązki", prawa negatywne, które nie mają łatwo identyfikowalnego beneficjanta. Percepcja odnośnie różnic pomiędzy prawem najsilniejszym a prawami pochodnymi różni się zależności od tradycji prawnych. Większość krajów kontynentalnej Europy zaczyna od "własności", do której dobudowują prawa pochodne. Jednakże wiele brytyjskiej literatury fachowej, mówi o prawach odnoszących się do gruntu jako o "wiązce patyków". Patyki te mogą być układane dowolnie. Wpływać będzie to również na decyzje dotyczące rejestracji "strony negatywnej danego prawa", co jest ważne w pierwszym przypadku, nie zaś tak ważne w drugim. Interesującym sposobem rozwiązania dylematu prawa pozytywnego minus prawa negatywnego jest sposób postępowania stosowany w holenderskiej administracyjnej bazie danych. Kiedy mamy pełne prawa własności, rejestrowane jest to z kodem "VE" (po holendersku oznacza to pełną własność). Zaś jeżeli ktoś inny uzyska prawo dotyczące powierzchni (np. prawo posiadania budynku na czyimś gruncie) prawo to nie tylko zostanie dodane do rejestracji oznaczeniem "OP", ale też "VE" zostanie zmienione na "prawo własności minus prawa dot. powierzchni", co oznacza się w postaci zmiany kolejności liter oznaczających pierwsze prawo, oraz dodanie oznaczenia drugiego prawa: EVOP. Dla danego obiektu nie będzie nikogo z oznaczeniem rejestracji VE, jedynymi kodami będą OP i VOP. Tak postępuje się w praktyce holenderskiej tylko z ograniczonymi prawami, które implikują pełne użytkowanie (dzierżawa, prawa do powierzchni - oraz użytkowanie [wieczyste]), lecz nie do mniejszych ograniczeń takich jak służebności. Klasą dla prawnych relacji pokazanych w rdzeniu modelu, użytym w publikacji (Lemmen i współpr., 2003) jest PrawoLubOgraniczenie. Jednakże, obecna literatura dotycząca kwestii katastralnych oraz administracji gruntami częstokroć mówi o tzw. trzech R: Prawach (Rights), Ograniczeniach (Restrictions) oraz Obowiązkach (Responisbilities). Ograniczenie oznacza, że musimy pozwolić komuś innemu coś zrobić, albo też, że musimy powstrzymać się sami od robienia czegoś. Ograniczenia mogą istnieć zarówno w prawie prywatnym, szczególnie w formie służebności, jak też w prawie publicznym, poprzez wprowadzanie stref [użytkowania] oraz innych ograniczeń w zakresie planowania przestrzennego, albo ograniczeń środowiskowych. Obowiązki oznaczają, że trzeba coś aktywnie robić. Nie wszystkie systemy prawne dopuszczają takie działania uprawnione jak prawa majątkowe (prawa rzeczowe), i to będzie skutkowało odnośnie kwestii czy te prawa mogą (i muszą) być rejestrowane. Oczywiście ich wpływ może być znaczny i rejestrowanie ich może mieć sens. Jest rzeczą bardzo ważną, aby jasno określać, która osoba jest odpowiedzialna za podejmowanie działań uprawnionych. Jeżeli szereg osób trzyma te same "patyki" z wiązki praw, nie wystarczy połączyć obowiązku z obiektem nieruchomości, ale musi on być powiązany z konkretnym "patykiem" aby zidentyfikować osobę odpowiedzialną. Jasne jest, że w systemie z dominującym prawem podstawowym, jego posiadacz tego prawa podstawowego jest adresatem tej odpowiedzialności. Powinniśmy obowiązki uczynić klasą, to znaczy powiązać je w sposób złożony z innymi prawami, nie odnosić ich zaś bezpośrednio do ObiektuNieruchomości. Teraz, gdy definicja działki (i innych obiektów) jest wywodzona z uprawnień wynikających z przepisów prawa jakie dane osoby do nich posiadają, istnieje relacja pomiędzy specjalizacjami Obiektu Nieruchomości oraz PrawaLubOgraniczenia. Gdybyśmy mieli modelować je wszystkie posługując się obszernymi pakietami, pokazującymi wiele specjalizacji (jak czyni to rycina 2 w tekście Lemmens i współpr., 2003 dla pakietu ObiektNieruchomości), pokazany zostałby model dwu (a w rzeczywistości trzech) klas abstrakcyjnych, każda z nich miałaby zaś cały szereg specjalizacji. Jednakże, te dwa zbiory specjalizacji są wzajemnie zależne. Pewne prawa mogą być wiązane tylko z pewnymi obiektami, zaś pewne ograniczone prawa nie mogą być "ładowane" na wszystkie inne rodzaje praw. Powstaje zatem pytanie, jaki jest użytek z pokazywania tego w sposób, w jaki zostałoby to ukazane, gdybyśmy rozszerzyli sferę prawno-administracyjną, a zatem rozszerzyli cały rdzeń modelu katastralnego. Staje się on wtedy modelem trudnym do odczytania, który może zostać niewłaściwie zinterpretowany. W przypadku zastosowania całego szeregu ograniczeń (można to sformalizować poprzez języki ograniczeń obiektów), poprzez werbalne przedstawienie jako części modelowania piśmiennego. Przykład takich komplikacji można zobaczyć we wstępnym modelu greckim (Aravanitis i współpr., 2003), który wymaga rozlicznych wyjaśnień aby mógł być właściwie interpretowany (zrewidowany model grecki (Arvanitis/Sisimanidis, 2004) nie zawiera specjalizacji dla klasy PrawoLubOgraniczenie i jest bardziej podobny do zasadniczego modelu (rdzenia) z roku 2003). W naszym przypadku potrzebny byłby sposób, w jaki dokonać należałoby rozszerzenia od prostego modelu zasadniczego, składającego się z trzech klas nie w pakiety, które oparte są na systemach aspektów danych dyscyplin (Zevenbergen, 2002, str. 89-90), a w różne modele dla różnych typów praw, z tymi tylko klasami specjalizacji pokazanymi dla ObiektuNieruchomości czy dla PrawaLubOgraniczenia, dla których można znaleźć powszechnie występujące ich przykłady. Taki typ sporządzania pakietów wydaje się być lepszy dla wykorzystania modelu jako narzędzia do uczenia lub porównywania, i jest prawdopodobne, że wzmocni on świadomość przestrzenną różnych typów praw dla ludzi nie zwykłych myśleć w taki sposób (jak prawnicy). Niniejszy artykuł pokazał niektóre pierwsze pomysły odnośnie tego, jak rozszerzyć pakiet prawno-administracyjny modelu katastralnego. Z pewnością jest miejsce na dalsze prace i dyskusje odnośnie tego, jakie pomysły wdrożyć, a jakie wykluczyć. Podano pewne wskazania istnienia co najmniej dwu głównych tradycji w zakresie postępowania z prawami pochodnymi jak z prawem oraz/lub ograniczeniem, co może prowadzić do dwu modeli dziedziny katastru. Ostatecznie, pomysły te powinny być wdrożone poprzez rzeczywiste modelowanie ich w UML. Ułatwi to również zrozumienie dyskusji dla większości uczestniczących. |