|
Komentarz 3 (47/07) 8 stycznia 2007 r. Szanowne Koleżanki i Koledzy! Oprócz sprzecznych z sobą norm oraz nie opartych w prawie instrukcji i wytycznych technicznych, o czym była mowa w ubiegłym tygodniu, funkcjonuje wiele innych przeszkód utrudniających wykonywanie zadań z zakresu geodezji i kartografii. Główną przeszkodą był w ostatnich latach centralny organ odpowiedzialny za realizację tych zadań, który ustawił się poza lub ponad obowiązującym w Polsce systemem prawnym. Nowe władze tego urzędu próbują ten stan zmieniać czego dowodem są wstrzymane chybione przetargi, przeorientowany Geoportal, próby uzyskania jakiegoś efektu użytkowego z projektów Phare, a także widoczne dla ogółu efekty, takie jak Biuletyn 5-6/2006 GUGiK, odbyte w grudniu Forum Geodetów Powiatowych czy nowa strona internetowa GUGiK. Nie wszystko jednak udaje się od razu i na zmienionej stronie internetowej GUGiK znajdujemy pod tytułem „Stan Prawny“:
Intrygujący jest zwłaszcza ostatni rozdział, w którym pod tytułem „Dokumenty“ znajduje się 27 pozycji o charakterze interpretacji, w części których próbuje się poprawiać ustawy. Ma to miejsce już w pierwszym dokumencie, pod tytułem „Interpretacja art.24 ust.4 ustawy prawo geodezyjne“, gdzie stwierdza się, iż również po zmianie ustawy Prawo wodne „gminom przysługuje nieodpłatny, bezpośredni dostęp do baz danych ewidencji gruntów i budynków, bez prawa ich udostępniania osobom trzecim, w takim zakresie, w jakim przysługiwał przed wyżej wskazaną nowelizacją“. Jest to nieprawda, bo kiedy w 1998 r. wprowadzono zapis o nieodpłatnym dostępie, to ust.4 art.24 brzmiał następująco: Starosta zapewnia nieodpłatnie gminom bezpośredni dostęp do bazy danych ewidencji gruntów i budynków. Po zmianie zapis brzmi: Starosta zapewnia nieodpłatnie bezpośredni dostęp do bazy danych ewidencji gruntów i budynków... gminom i marszałkom w celu prowadzenia ewidencji wód, urządzeń melioracji wodnych i zmeliorowanych gruntów. Ściśle zatem określony został cel i mowy nie ma o bezpłatnym udostępnianiu np. dla prowadzenia bazy adresowej czy ewidencji stanu czystości i porządku w gminie. Za te dane trzeba płacić a interpretacja GUGiK narusza dyscyplinę budżetową. Prawdą jest, że obecny zapis jest wątpliwy, a wiele wskazuje na to że błędny, ale prostowanie błędów w ustawie odbywa się w odpowiednim trybie. GGK nie mógł tego zrobić w trybie interpretacji i to interpretacji bez daty i autora. Autorzy strony poszli jednak znacznie dalej, bo pod kolejną czternastą pozycją zatytułowaną „Finansowe zasady udostępniania danych ewidencji gruntów i budynków“ wymienili 13 ustaw szczególnych upoważniających do nieodpłatnego udzielania informacji z ewidencji gruntów i budynków. Także i w tym przypadku autor się nie ujawnił, zapomniał też o podaniu daty, co można czytać, iż zrobił to aktualny Główny Geodeta, przed chwilą. Znajduje się zatem na stronie internetowej centralnego organu administracji państwowej zachęta do darmowego rozdawnictwa zasobu informacyjnego Skarbu Państwa, z pominięciem ustawy, która ustanowiła gestora tego zasobu. Znajduje się w tym zobowiązanie do angażowania czasu urzędników przygotowujących informacje oraz materiałów i sprzętu, które pozwalają na przygotowanie informacji do darmowego udostępnienia, za których to urzędników, materiały i sprzęt płacimy przecież my podatnicy, tworząc pulę środków publicznych, które wydawać można tylko w oparciu o prawo i w granicach prawa. Ustalenia 13 przytoczonych w interpretacji ustaw z pewnością w trakcie uchwalania miały racjonalne przesłanki i były przedmiotem uzgodnień międzyresortowych, w wyniku których organ nadzorujący ewidencję powinien był założyć ewidencję skutków bezpłatnego udostępniania, łącznie z wystawianiem zerowych faktur, aby Skarb Państwa wiedział co komu funduje, gdyż łatwo tu o przekroczenie zakresu zapotrzebowania Zamiast stworzyć procedury uszczelniające zakres rozdawnictwa mienia Skarbu Państwa, organ odpowiedzialny za sprawowanie pieczy nad nim poucza jak najłatwiej wejść w jego posiadanie. Powszechny dostęp do informacji wcale nie oznacza, że ma to być dostęp darmowy. Wystawienie towaru w oknie wystawowym nie oznacza, że można go sobie zabrać bez zapłaty. Jak pracodawca rozda pracownikom paczki świąteczne, to musi za nie zapłacić i uiścić stosowne zobowiązania podatkowe. Czyli to co jest nieodpłatnie dla jednego, dla kogoś jednak jest kosztem. Jak Wojskowe służby informacyjne upoważnione do bezpłatnego otrzymania danych (poz. 7 Interpretacji) pobrały określoną ilość informacji, to urzędy wydające dane poniosły koszty na ich wytworzenie i Skarb Państwa, czyli podatnicy i tak musieli za to zapłacić. Zamiast dać środki Służbom Informacyjnym na zakup danych Skarb Państwa musiał je skierować do starosty, aby ten mógł darmo obsłużyć Służby Informacyjne. Jak środków tych nie dał to darmowa obsługa odbyła się kosztem zaniedbania innych zadań. Drastycznym przykładem takiego działania były tony papieru, zniszczonego sprzętu i bezpowrotnie straconego na działalność podstawową czasu, jakie urzędy musiały wydatkować na rzecz Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa przy zakładaniu systemu IACS, mimo iż Agencja dostała na ten środki - setki milionów złotych. Udało się jednak załatwić w ustawie zapis o bezpłatnym udostępnianiu danych, który był kosztownym prezentem Skarbu Państwa dla Agencji, rolników ale przede wszystkim zagranicznych firm informatycznych. Mamy ogromny deficyt budżetowy, brak pokrycia na elementarne potrzeby socjalne a tak lekką ręką zachęcamy do rozdawnictwa środków publicznych w drodze nieautoryzowanej publikacji internetowej. Mowa była o dwóch interpretacjach. Jest ich tam 26. Do pozostałych 24 jest także szereg poważnych wątpliwości i jest to już ostatnia pora aby uchronić przed odpowiedzialnością za nie nowe władze GUGiK. Stare zostały odwołane, a upływ czasu je stopniowo rozgrzesza. Takich postawionych na głowie tematów w geodezji jest mnóstwo. Ich narastaniu sprzyjała marginalność i techniczna złożoność branży. Żeby je uporządkować trzeba je najpierw zainwentaryzować. W celu dokonania tego w miarę uporządkowany sposób zaproponowaliśmy ich segregację tematyczną na łamach Forum GISPOL-u. Szereg problemów zgłoszono. Nie było dotąd klimatu, aby się do nich ustosunkować, gdyż to nie incydentalne problemy wymagają wyjaśnienia, a cały system regulacji prawnych w geodezji wymaga uzdrowienia i przystosowania do współczesnych warunków życia. Oprócz drobnych spraw merytorycznych zgłoszono 6, niżej przytoczonych tematów problemowych, które będą przedmiotem następnego komentarza. Ponieważ zostały zgłoszone przed kilkoma miesiącami, pozwalamy je sobie przypomnieć: 1.Kataster Podwilk, 4.08.06 Jak kwalifikować sutereny (?) o wysokości 1,8 - 2,0 m, położone zwykle na poziomie terenu. Zbig, 6.05.06 Chciałbym poznać opinie innych geodetów lub osób z branży na temat problemu obliczenia powierzchni działek w katastrze, w szczególności pod kątem treści zawartych w ekspertyzie opublikowanej w w/w biuletynie. 2. Prawo,KW Maciej_Zaborows, 9.05.06 Jaki jest - każdy widzi. Wpisy w dziale II często mają się do rzeczywistości jak pięść do oka. Spółdzielczy blok wisi w powietrzu, bo właścicielem gruntu wg KW jest Skarb Państwa, a spółdzielnia nie jest wykazana pod żadnym tytułem (gorzej, jak zgłosi się przedwojenny właściciel i dostanie od SP z powrotem, po czym sprzeda - rękojmia wiary publicznej chroni nabywcę). Katowice pełne są działek z wpisami typu "Związek Młodzieży Niemieckiej Hitlerjugend" czy mój ulubiony "Wpis w języku niemieckim". 5. Gospodarka nieruchomościami Teresa, 5.08.06 Sąsiad podniósł teren swojej działki siedliskowej co spowodowało, że w granicy moje ogrodzenie pozostało niżej od jego poziomu. Następnie na tym podniesionym poziomie nasadził żywopłot i w dodatku go nie przycina. 6. Rozwój przestrzenny Maciej_Zaborows, 10.05.06 Jakiś czas temu słyszałem, że Trybunał Konstytucyjny uznał za sprzeczną z Konstytucją zasadę, że plan zp wyznacza sposób korzystania z własności. Sam głosiłem to od dawna - ustawa o planowaniu i zagosp. przestrzennym posługiwała się w tym zakresie podejściem "co nie jest dozwolone, jest zabronione", podczas gdy konstytucyjnie jest na odwrót. 9. Komunikaty Ze smutkiem przeczytałem informację o końcu komunikatów ZSK. Za tydzień spróbujemy zaproponować sposób podejścia. |