|
Komentarz 20 (64/07) 7 maja 2007 r. Szanowne Koleżanki i Koledzy! 1. Górnictwo a geoinformacja Zgodnie z zapowiedzią, po długim majowym świętowaniu, kontynuujemy temat norm geodezyjnych, tym razem górniczych. Redakcja komentarzy wprawdzie nie świętowała oferując na okres świąt majowych temat geodezyjnych norm w budownictwie w kontekście z geoinformacją, ale dopiero dzisiejszy temat unaocznia wagę normalizacji w geodezji i to z wielu względów. Przede wszystkim dlatego, że w górnictwie norma decyduje o wskaźniku bezpieczeństwa bariery między życiem a śmiercią. W górnictwie, najbardziej wypadkowym zawodzie, normy techniczne i proceduralne muszą być sformułowane z najwyższą starannością, po to, aby zmniejszyć zagrożenie wypadkowe, ale i po to, aby precyzyjnie zidentyfikować sprawców zagrożeń i osoby odpowiedzialne, dla wyciągnięcia konsekwencji i zmniejszenia zagrożenia w przyszłości. To między innymi dlatego nieżyjąca już minister Barbara Blida uznała w 1994 r. normy geodezyjne jako obowiązujące, bo jako budowlaniec wyrosły w atmosferze górniczej doskonale zdawała sobie sprawę jak wielki wpływ na bezpieczeństwo budowy i eksploatacji obiektów inżynierskich mają odpowiednio sformułowane przepisy techniczne. Geodezyjne normy górnicze, bazujące na ogólnych standardach geodezyjnych są na bieżąco aktualizowane, utrzymywane w zgodności z międzynarodowymi standardami ISO i co najważniejsze bezwzględnie przestrzegane w praktyce. O górników też wprowadza się informatyzację, ale tam informatyzacja nie jest celem samym w sobie jak, niestety u geodetów, a tylko narzędziem usprawniającym pracę. Ta uwaga nasuwa się zwłaszcza w dniu dzisiejszym, w którym upływa termin składania do GUGiK uwag na temat polskiego profilu metadanych. Obowiązuje w tym zakresie norma ISO (19115), zaadaptowana jako norma CEN, a my koniecznie chcemy stworzyć jeszcze Polską Normę, na potrzeby Geoportalu, że była „lepsiejsza“. Zabrakło nam determinacji, żeby przetłumaczyć normy ISO na język polski, każdy sobie tłumaczy po swojemu angielskie teksty z cytowanymi już przez nas np. „instancjami“ nie mającymi nic wspólnego z instancjami, ale na to już chyba nie ma rady. Eskalacja nieporozumień stała się faktem i tylko czekać, kiedy z tego nadymającego się balonu ujdzie powietrze. Już mało pozostało naiwnych, nie kontaktujących, iż geodezyjne projekty unijne, które miały służyć realizacji zadań wynikających z polskiego systemu prawnego, tworzą w istocie nową rzeczywistość, która wymusi zmianę lub adaptację systemu prawnego i to wcale nie według wymogów europejskich a według widzimisię kilku przypadkowych decydentów. Typowy przykład tabakiery i nosa. Będzie to o tyle trudne, że jednak pozostałe elementy systemu prawnego, w tym zwłaszcza związane z administrowaniem terenami (np. podziały nieruchomości, notarialne poświadczanie dziedziczenia, organizacja nadzoru budowlanego) są póki co rozwijane przy założeniu, iż geodezyjny system referencyjny funkcjonuje tak jak zapisano to w prawie, zarówno jako podstawa bezpiecznego obrotu nieruchomościami, jak i jako podstawa aktualnych opracowań topograficznych i tematycznych. Znamienny przy tym jest fakt, że na zaopiniowanie bardzo poważnych rozwiązań (opis metadanych jest objętościowo większy od przeciętnego opisywanego zbioru!) pozostawiono 4 dni robocze i to w okresie świąt majowych. Dla przypomnienia różne akcje porozumień ze starostami o pozaprawne wdrażanie systemów IPE i Geoportalu (w aspekcie IPE) zapadały na ogół w okresie wakacyjnym i też w tak krótkich okresach. Przy okazji w samym opisie profilu wyrażono, słusznie, wątpliwości co do sensu wykonanej pracy. Komu ma ona służyć? Czy dla obsłużenia wąskiej grupy wykonawców potrzebna jest tak gigantyczna praca? Pytanie jest o tyle zasadne, że zakres i szczegółowość wymienionych danych dla przeciętnego obywatela są zbędne. Jak wynika z tekstu projektu mają to być obligatoryjne elementy metadanych. Normy jak wiadomo dopóki wyraźnie nie wynika to z przepisów prawa nie są obligatoryjne. 2. Obligatoryjność norm geodezyjnych w górnictwie Geodezyjne normy górnicze, w świetle ustawy o normalizacji z 2002 r. niby też nie są obligatoryjne, a jednak w normie PN-G-09000-1 „Mapy górnicze Część 1: Podział i terminologia“ ustanowionej przez Polski Komitet Normalizacyjny 31 grudnia 2002 r., czyli w okresie obowiązywania nowej ustawy o normalizacji, znalazł się zapis następujący: „Norma zastępowana PN-84/G-09000/01 zachowuje aktualność obowiązku stosowania do czasu zmiany rozporządzenia Ministra Gospodarki wprowadzającego ten obowiązek“. W normie PN-G-09003 wydanej w sierpniu 2003 r. Mapy górnicze. Umowne znaki obiektów i urządzeń na powierzchni, znajdujemy na stronie tytułowej zastrzeżenie następującej treści: „Norma obejmuje umowne znaki nie ujęte w Instrukcji K-1 (System informacji o terenie. Podstawowa mapa kraju - wydana przez Głównego Geodetę Kraju) oraz uzupełnienia niektórych znaków zamieszczonych w tej instrukcji, wynikające z potrzeb górnictwa“. Według przedmowy do normy PN-G-09000-1, cytat: „Mapa górnicza jest dokumentem, na którym opiera się prawidłowe i bezpieczne prowadzenie ruchu zakładu górniczego. Mapa powinna być wykonana w taki sposób, aby jej odczytanie i zrozumienie nie budziło wątpliwości lub jakichkolwiek niejasności. Można to uzyskać przez ujednolicenie podziału, nazw i określeń, jak również podstawowych zasad sporządzania map i ich opisywania z zastosowaniem znormalizowanych umownych znaków wyrobisk górniczych, powierzchniowych i podziemnych obiektów, urządzeń, maszyn, zagrożeń naturalnych itp. Dla opisania zagadnień związanych z tematyką map górniczych przyjęto opracowanie kilku części normy. Przedmiotem tej części jest podział map górniczych oraz stosowana terminologia, natomiast przedmiotem kolejnych są wymagania podstawowe stawiane mapom górniczym, wzorce barw oraz umowne znaki stosowane na mapach. Wprowadzono do PN normy międzynarodowe ISO 710, oraz opracowano normy polskie, zawierające postanowienia pominięte w normach międzynarodowych, a stosowane dotychczas w normach polskich, bez których niemożliwym jest jednoznaczne oznaczenie na mapie wszystkich parametrów niezbędnych dla prawidłowego i bezpiecznego prowadzenia ruchu zakładu górniczego. Niniejsza norma nie ma odpowiedników w normach międzynarodowych i regionalnych i jest uzupełnieniem dla norm serii ISO 710. Norma ta zastępuje PN-84/G-09000/01 Mapy górnicze - Podział i określenia. W stosunku do zastępowanej normy zmieniono: tytuł normy, uzgodniono nowe brzmienie p.1.2.6, 1.2.17 i 1.2.18, 1.2.22, 1.2.23, 1.2.25, 1.2.26, 1.2.28, 1.2.31, 1.2.35 oraz uzupełniono normę o definicję 1.2.40 mapa inżyniersko geologiczna złoża. Norma zawiera Załącznik A (informacyjny), w którym podano normy związane z niniejszą normą informując równocześnie o serii norm PN-ISO 710 wchodzących w skład zagadnienia“ /koniec cytatu/. Norma opracowana została w Normalizacyjnej Komisji Problemowej nr 275 ds. Techniki i Zagrożeń w Górnictwie. Załącznik nr A (Informacyjny) do PN-G-09000-1 podaje spis 24 norm geodezyjnych związanych z tematyką górniczą, z czego 17 Polskich Norm oraz 7 zaadaptowanych norm ISO:
Normy PN podlegające nowelizacji w latach 2000 - 2004.
Istotą normalizacji jest między innymi jednorodny dobór terminologii w taki sposób, aby ten sam termin był identycznie zdefiniowany w różnych normach. Bardzo skrupulatnie proces ten jest przestrzegany przy konstruowaniu norm ISO, w których wieloetapowy proces konstruowania norm ma między innymi na celu wyeliminowanie pojęć niejednorodnych. Zapominają o tym, niestety, członkowie KT 297, którzy potrafią na wiele sposobów tłumaczyć ten sam termin. Teraz do tego grona dołączyli autorzy polskiej specyfikacji metadanych, którzy dorzucili własne tłumaczenie terminologii. Mamy 16 przypadków różnego sformułowania definicji dla tego samego terminu w Polskich Normach z zakresu geodezji. Znalazły się też sporadyczne przypadki różnych sformułowań w konfrontacji z normami geodezyjnymi w górnictwie, gdzie inaczej niż w polskiej normie zdefiniowano np. mapę zasadniczą: Wg PN-G-09000-1, 1.2.6 to „wielkoskalowe opracowanie kartograficzne, zawierające aktualne informacje o przestrzennym rozmieszczeniu obiektów ogólnogeograficznych oraz elementów ewidencji gruntów i budynków, a także sieci uzbrojenia terenu: nadziemnych, naziemnych i podziemnych“ Wg PN - 87/N -02260, 1.05 to „mapa sytuacyjno-wysokościowa w skalach 1:500 - 1:5000, zawierająca również wybrane elementy ewidencji gruntów i uzbrojenia terenu“. Normy są merytorycznie podobne ale nie identyczne. Podobnie mapa sytuacyjno-wysokościowa: Wg PN-G-09000-1, 1.2.7 to „mapa powierzchni (1.2.5), przedstawiająca usytuowanie obiektów na powierzchni oraz ukształtowanie terenu“, A wg. PN-87/N-02260, 1.11 „mapa przedstawiająca elementy sytuacyjne terenu i rzeźbę terenu“. Podobnie mapa przeglądowa: Wg PN-G-09000-1, 1.2.3 to „Mapa górnicza (1.2.1) sporządzona przez reprodukcję lub pomniejszenie mapy podstawowej (1.2.2), zawierająca wszystkie albo niektóre elementy treści“. Wg PN-87/N-02260, 1.06 to „mapa przedstawiająca uogólnione informacje o określonych obiektach lub zjawiskach“. Warto jednak zwrócić uwagę na termin, który wystąpił tylko w normach górniczych z zakresu geodezji a powinien jako jeden z podstawowych wystąpić w normach geodezyjnych. Chodzi o mapę ewidencji gruntów i budynków, którą spotykamy tylko w normach górniczych PN-G-09000, 1.2.11 jako „mapa powierzchni (1.2.5) z uwidocznieniem granic własności nieruchomości“. Ale to już jest zapowiedź ostatniej grupy norm prawno-geodezyjnych, o czym będzie mowa za tydzień. |