Komentarz 23 (67/07)

28 maja 2007 r.

Szanowne Koleżanki i Koledzy!
Szanowne Panie i Panowie Prezydenci i Starostowie, Burmistrzowie, Wójtowie!
Szanowne Koleżanki i Koledzy Geodeci Powiatowi, Kierownicy odgik !

1. Rozmiar zadań do wykonania

Rozmiar pracy stojącej do wykonania przed Zespołem Ekspertów jest niewyobrażalnie wielki, obawiamy się, że nie do końca uświadomiony przez sam Zespół.

  • Oprócz zadań wyznaczonych przez nowego ministra nadzorującego geodezję,
  • oprócz zadań wyznaczonych przez Klub Parlamentarny Sejmu, przy którym Zespół działa,
  • wyznaczone zostały zadania przez Unię Europejską, które poprzez traktat przyłączeniowy zobowiązaliśmy się wykonać.

Fakt wejścia przed dwoma tygodniami w życie dyrektywy INSPIRE brutalnie nam przypomina o zobowiązaniach jakie polski Rząd podejmował ubiegając się o członkostwo ( odnośnie dyrektywy INSPIRE zobowiązania takie podejmował nie tylko Rząd, ale i Sejm poprzedniej kadencji opiniując pozytywnie w sierpniu 2004 r. kształt dyrektywy przyjęty miesiąc wcześniej podczas obrad Komisji Autorskiej w Warszawie).

Zespół Ekspertów nie może się nie ustosunkować do tych zadań, bo dałoby to asumpt kwestionowania projektu ustawy przeciwnikom politycznym, czego obecny Rząd potrzebuje najmniej.

2. Do czego w zakresie geodezji zobowiązaliśmy się przystępując do Unii?

Zobowiązaliśmy się, tu podziękowania dla pani prezes firmy GEOBID, że z taką wnikliwością dokumenty te odnalazła, zobowiązaliśmy się w priorytecie 30.8 do utworzenia Zintegrowanego Systemu Katastralnego.

W raporcie z realizacji w 2000 r. Narodowego Programu przygotowania członkostwa w Unii Europejskiej przyjętym przez Radę Ministrów 20 kwietnia 2001 r. jest mowa o priorytecie 30.9: Utworzenie Zintegrowanego Systemu Katastralnego obejmującego:

Zadanie 1: Rejestr prawny

Zadanie 2: Przekształcenie ewidencji gruntów i budynków w kataster nieruchomości

Zadanie 3: Zmiana sposobu opodatkowania nieruchomości.

W ostatnim (opublikowanym) Narodowym Programie Przygotowania członkostwa w Unii Europejskiej, przyjętym przez Radę Ministrów w dniu 12 czerwca 2001 r., były priorytet 30.9 przenumerowany został na 30.8, a ilość zadań uległa ograniczeniu do dwóch: wyeliminowano zadanie 1: Rejestr prawny, a poprzednie zadanie 2 otrzymało nr 1, a zadanie 3 otrzymało nr 2.

Rozliczany prawdopodobnie będzie tekst ostatni, czyli ten z czerwca 2001, który „Tworzenie Zintegrowanego Systemu Katastralnego“ określa następująco:

„Na szczeblu wspólnotowym nie została uregulowana kwestia ewidencji nieruchomości. Państwa członkowskie UE regulują te sprawy w swoim prawie krajowym. Doświadczenia państw Unii wskazują na znaczącą rolę obrotu nieruchomościami w rozwoju gospodarki rynkowej. Sprawność w gospodarowaniu majątkiem, w tym w wykorzystywaniu nieruchomości, jest uwarunkowana możliwością szybkiego dostępu do informacji. Znaczenie zasobów tego typu informacji będzie stale wzrastało, stąd konieczność zbudowania infrastruktury informacyjnej o nieruchomościach, będącej podstawowym elementem systemu katastralnego. Obecnie informacje o nieruchomościach w Polsce zawierają: ewidencja gruntów i budynków, księgi wieczyste oraz ewidencja podatkowa. Budowa Zintegrowanego Systemu Katastralnego będzie polegała przede wszystkim na modernizacji i uzupełnieniu istniejących systemów oraz na stworzeniu sprawnej wymiany informacji między nimi. Zadaniem tym zajął się Zespół do Spraw Opracowania i Koordynacji Rządowego Programu Rozwoju Systemu Katastralnego (powołany Zarządzeniem nr 13 Prezesa Rady Ministrów z 18 marca 1999 r.). Zespół ten opracował podstawowe założenia do Perspektywicznego Programu Systemu Ewidencjonowania Nieruchomości, na który składają się trzy podsystemy: księgi wieczyste, kataster nieruchomości, oraz ewidencja podatkowa. Stworzenie zinformatyzowanego systemu ksiąg wieczystych jako jednego z elementów usprawniania polskiego sądownictwa, przedstawiono w priorytecie 30.10. Natomiast poniższe dwa zadania odzwierciedlają sposoby realizacji pozostałych komponentów systemu katastralnego“.

Stan docelowy zadania sformułowano następująco:

Modernizacja dotychczasowej ewidencji gruntów głównie poprzez jej obligatoryjną informatyzację oraz zakładanie ewidencji budynków i lokali stanowiących odrębny przedmiot własności. Celem tych działań jest stworzenie bazy danych o nieruchomościach będącej źródłem rzetelnej i aktualnej informacji o wartości i o właścicielach gruntów, budynków i lokali oraz powiązania tej bazy z księgami wieczystymi i ewidencją podatkową jako komponentami Systemu Katastralnego.

Niezbędne do osiągnięcia cele pośrednie sformułowano jako:

  • Opracowanie ustawy o Systemie Katastralnym przez Zespół do Spraw Opracowania i Koordynacji Rządowego Programu Rozwoju Systemu Katastralnego powołanego Zarządzeniem Nr 13 Prezesa Rady Ministrów z 18 marca 1999 r. W ustawie określone zostaną m.in. zasady współdziałania trzech komponentów systemu katastralnego oraz ich powiązania z innymi rejestrami i ewidencjami publicznymi. Nowelizacja ustawy Prawo geodezyjne i kartograficzne w zakresie zakładania i prowadzenia katastru nieruchomości jako komponentu Systemu Katastralnego,
  • Dostosowanie rozporządzenia w sprawie ewidencji gruntów i budynków do zasad zakładania i prowadzenia katastru nieruchomości.

W terminarzu niezbędnych zmian legislacyjnych w powołaniu prawa wspólnotowego podano:

Brak odpowiednich regulacji prawa wspólnotowego . Europejska Komisja Gospodarcza (EKG) ONZ w Genewie w 1993 r. wystąpiła z inicjatywą usprawnienia zarządzania gruntami - głównie w krajach Europy Środkowej i Wschodniej. W jej wyniku opracowano „Wytyczne Administrowania gruntami“ (ECF/IIBP/96-ONZ N. Jork i Genewa),

Natomiast w kolumnach niezbędnych do utworzenia polskich aktów prawnych podano:

1/ Ustawę o Systemie Katastralnym

2/ Nowelizację ustawy Prawo geodezyjne i kartograficzne w zakresie zakładania i prowadzenia katastru nieruchomości - po uchwaleniu ustawy o Systemie Katastralnym

3/ Dostosowanie rozporządzenia w sprawie ewidencji gruntów i budynków do zasad zakładania i prowadzenia katastru nieruchomości- po uchwaleniu ustawy o Systemie Katastralnym

W raporcie rozliczeniowym za rok 2000 podano, że ustawa o systemie katastralnym miała być przyjęta przez Radę Ministrów do końca 2000 r.

Po upływie sześciu lat prac tych jeszcze nie rozpoczęto, a przewidziane tylko na lata 2001-2003 środki w wysokości 215,3 mln zł wydano.

Tuż przed wstąpieniem do Unii Europejskiej w kwietniu 2004 r. Rada Ministrów rozpatrzyła Rządowy Program Rozwoju Zintegrowanego Systemu Informacji o Nieruchomościach, który miał być substytutem ZSK, nie spełniał jednak podstawowego warunku przywołanych „Wytycznych administrowania gruntami“ - synchronizacji danych trzech komponentów, przez co był i jest produktem bezużytecznym.

3. Sens katastru w Zintegrowanym Systemie Katastralnym

Jak wielokrotnie to w komentarzach, a wcześniej w komunikatach podkreślano (m.in. komunikat nr 20 z 22 maja 2006 r.) istotą katastru jest między innymi stworzenie warunków gwarancji pewności inwestowania kapitału zabezpieczonego na nieruchomościach, to jest służenia potrzebom posiadacza i społeczeństwa dla:

  • gwarantowania prawa własności i bezpieczeństwa posiadania,

  • wspierania systemu opodatkowania nieruchomości,

  • zabezpieczania kredytów i monitoringu rynku nieruchomości,

  • ochrony gruntów stanowiących własność publiczną,

  • zmniejszania sporów o granice i posiadanie,

  • ułatwienia reformy rolnej,

  • planowania przestrzennego i rozwoju infrastruktury,

  • ochronę środowiska naturalnego,

  • wytwarzania danych statystycznych.

Warunki te tworzy na równi odpowiedni zapis osoby i praw do nieruchomości jak i zakres obszarowy oddziaływania tych praw. Zapis osoby i praw w księgach wieczystych dokonywany jest bez przerwy od momentu rozpoczęcia rejestracji praw ( w różnej formie), ale nie dotyczy wszystkich nieruchomości (szacuje się, że około 50 % ich ogółu) i ma swój próg w postaci zamknięcia starych ksiąg nie wykazujących zapisów powyżej 40 lat.

Zapis zakresu obszarowego, do którego prawa się odnoszą, nie ma żadnego progu, jest ciągły w czasie, dotyczy wszystkich nieruchomości i jest limitowany ograniczonym zakresem gestii prawnej aktualnego prawodawcy oraz różnym zakresem obszarowym oddziaływania prawa.

Księgi wieczyste mogą wielokrotnie ustanawiać prawa na tym samym obszarze, nawet nakładające się, ufne w rzetelność oznaczenia nieruchomości przez służbę geodezyjną. Geodezja, a de facto kataster, musi zamknąć się w zakresie obszarowym jednostki podziału administracyjnego, państwowego czy kontynentu i może co najwyżej poprzez mylną identyfikację jednemu zabrać a drugiemu dać. Nie może geodezja tak, jak księgi wieczyste dać dwa razy. Oczywiście poszkodowana osoba prywatna będzie dochodzić swoich praw, zaskarży naruszenie posiadania. Poszkodowana gmina czy Skarb Państwa najczęściej nie wie o tym, że ma mniej, niż zapisano. Działki odpisywane od działki pierwotnej są skrupulatnie wykazywane ale nieruchomość pierwotna : Skarbu Państwa, gminy czy ongiś „Pana“ są oskubywane z zakresu obszarowego, częstokroć wykazując zakresy obszarowe, których nie ma.

Najprościej byłoby rozgraniczyć z urzędu mienie Skarbu Państwa i gminy uzyskując rzetelną informację, o ile mniejszą powierzchnią te dwa podmioty zawiadują. Tylko kto chce być posłańcem złych wieści? Nie dość, że za czynność rozgraniczenia trzeba zapłacić, to w jej wyniku okaże się ile Państwo czy gmina straciły, a nie ile zyskały w wyniku tej operacji.

Nie ma tego problemu tam, gdzie za zakres przestrzenny identyfikacji praw odpowiadają urzędnicy zaufania publicznego, mierniczowie przysięgli, którzy po odpowiednim przeszkoleniu, po rygorystycznych egzaminach stają się osobami zaufania publicznego i zrobią wszystko aby tego zaufania nie nadużyć, bo takie nadużycie jest równoznaczne ze śmiercią cywilną, wykluczeniem się poza układ stosunków cywilno-prawnych, patrz komentarz nr 8 z 12 lutego 2007 r.

W Polsce, mimo zawieruchy wojennej osoby takie funkcjonowały do początku lat pięćdziesiątych, kiedy to komunistycznymi metodami zlikwidowano instytucję mierniczego przysięgłego. Do tego czasu osoba zaufania publicznego, jaką był mierniczy przysięgły, funkcjonowała normalnie i zabezpieczała powojenną odbudowę kraju. Identyfikacja zakresu obszarowego praw dokonywana do tego czasu, była w pełni wiarygodna i otoczona była tak jak pozostała treść księgi wieczystej rękojmią wiary publicznej.

Od lat pięćdziesiątych ubiegłego stulecia dane katastru, a później ewidencji gruntów, zaczęły się powoli rozchodzić z danymi wykazanymi w księgach wieczystych i wykazany w ubiegłym komentarzu szesnastoprocentowy poziom zgodności mniej więcej oddaje rzeczywistość. Powolny proces rozchodzenia się danych spowodowany był tym, że wiele dokumentów sporządzali dalej byli mierniczowie przysięgli i ich uczniowie, chociaż uczniowie bez rygorów egzaminów państwowych nie dysponowali już niezbędną wiedzą prawną i mimo woli byli sprawcami błędów.

Proces psucia danych katastralnych uległ przyhamowaniu w wyniku zmian ustrojowych 1989 r. a zahamowaniu po powierzeniu ewidencji gruntów administracji samorządowej w 1999 r., ale w wyniku nagromadzonych błędów trwa cały czas.

Tragiczne pogłębienie tego procesu nastąpiło, niestety, w wyniku niefachowej konwersji danych do formatu SWDE (niedopracowanego!), często przez nieuprawnione osoby, oraz w wyniku stosowania narzędzi kontrolnych tego formatu. Gwoździem do trumny w wielu miejscach jest proces wektoryzacji.

Po każdym huraganie czy innej klęsce żywiołowej następuje okres odbudowy i sięgać trzeba do zdrowych fundamentów i tych budowli, które przetrzymały żywioł. Generalne kierunki odbudowy mogą nakreślić prawnicy, czy ekonomiści, jak np. geodezyjny Zespół Ekspertów, ale samą odbudową muszą się zająć fachowcy, geodeci. Geoinformatycy mogą natomiast przygotowywać serwisy prasowe o postępie odbudowy.

4. Polscy mierniczowie przysięgli

W okresie powojennym funkcjonowało w Polsce ponad 500 mierniczych przysięgłych (ich nazwiska podamy w przyszłym tygodniu).

Stan mierniczych przysięgłych
na dzień 31 grudnia 1947 r. oraz na dzień 30 czerwca 1949 r.

Lp województwo Stan
31.12.1947
doszło odeszło Zamknięto biuro Zmarli Przenieśli się Stan
30.06.1949
1 Białostockie 21 3 5 5 0 0 19
2 Gdańskie 27 16 1 1 0 0 42
3 Kieleckie 33 13 1 0 0 1 45
4 Krakowskie 75 8 10 5 3 2 73
5 Lubelskie 36 3 2 1 0 1 37
6 Łódzkie 21 7 3 2 0 1 25
7 m.Łódź 19 1 2 0 0 2 18
8 Olsztyńskie 6 1 2 1 0 1 5
9 Pomorskie 10 10 1 0 1 0 16
10 Poznańskie 24 17 4 2 2 0 37
11 Rzeszowskie 23 3 5 4 1 0 21
12 Śląsko-Dąbrowskie 34 8 4 4 0 0 38
13 Szczecińskie 8 2 0 0 0 0 10
14 Warszawskie 28 11 5 2 1 2 34
15 m.Warszawa 69 22 4 2 0 2 87
16 Wrocławskie 14 8 2 2 0 0 20
  Razem 448 130 51 30 8 12 527

Po wyparciu tej formy uprawiania zawodu drogą przymusowej konkurencji Państwowego Przedsiębiorstwa Mierniczego i przewłaszczenia archiwów zlikwidowano większość biur, a z dniem 1.01.1953 zlikwidowano ostatnie 48 (wg Bogdana Grzechnika „Podwaliny wolnego zawodu i uprawnienia zawodowe“ w Zarysie historii SGP). Mierniczowie przysięgli stanowili potem w dużej części kadrę kierowniczą powstałych spółdzielni i przedsiębiorstw geodezyjnych, wielu z nich pracowało dorywczo na reglamentowane przez delegatury CUGiK uprawnienia geodezyjne i to oni głównie wykonywali rozgraniczenia oraz dokumenty prawne dla potrzeb ksiąg wieczystych. Inni nie mieli wiedzy i odwagi podejmowania zadań zagrożonych odpowiedzialnością cywilną i karną.

Dopiero z chwilą wprowadzenia obecnych uprawnień geodezyjnych wielu posiadaczom „dwójek“ zaczęło się wydawać, że w ich żyłach płynie krew mierniczych przysięgłych i mogą bezkarnie przy pomocy wykazów zmian gruntowych przewłaszczać nawet dziesiątki hektarów. Przytoczony w ubiegłym tygodniu przykład myślenicki jest jednym z tysięcy jakie się namnożyły, zwłaszcza w wyniku tzw. kontroli na miejscu. Żal tych pieniędzy, jakie uciekły z branży do różnych informatycznych cwaniaków zaniżających ceny w rozbójniczych przetargach, ale zgrozą napawają skutki merytoryczne tam, gdzie ośrodki zdecydowały się przyjąć ten szmelc do ewidencji.

W wyniku wojny spłonęła część archiwów, wiele wywieźli okupanci i te wcześniej czy później będą do odtworzenia, ale nigdy w historii katastru nie nastąpił taki atak szkodnika, jak przysłowiowej mniszki brudnicy, która kosi setki hektarów lasów iglastych na południu Polski. Taki pogrom w użytkach wywołało obcięcie mianownika, a w granicach nieruchomości naciąganych do granic zasiewów, identyfikacja na miejscu.

Miejmy nadzieję, że obecny Główny Geodeta Kraju, który wie o co chodzi, będzie miał odwagę zaprezentować to Zespołowi Ekspertów. Podkreślamy fakt, że obecny geodeta wie o co chodzi, bo poprzednik i całe kierownictwo urzędu sprawiało wrażenie, jakby nie mieli świadomości o rozmiarze szkód jakie wyrządzają.

5. Odbudowa i zdławienie katastru w powojennej Polsce

Wbrew powszechnemu mniemaniu okres powojenny mimo ogromnych braków kadrowych cechował się doskonałą, wzorowaną na wojennej organizacją oraz nienagannym legalizmem prezentowanym przez ocalałą kadrę przedwojennych inżynierów i techników, którzy aż do referendum łudzili się kontynuacją przedwojennych tradycji w bardziej sprzyjającej, bo centralne zorganizowanej geodezji.

Przez cztery lata geodezja była organizowana wręcz wzorowo i powinni się temu przyjrzeć przede wszystkim Eksperci z Klubu Parlamentarnego PIS w imię powrotu do historycznych korzeni.

Postaramy się temat przybliżyć w następnych komunikatach.

Od początku lat pięćdziesiątych w życie weszły nowe kadry, intensywnie indoktrynowane do kolektywizacji i mienia ogólnonarodowego, które obecnie już odeszły na emeryturę albo szykują się do odejścia w najbliższym czasie. Swoich następców w większości wychowali tak jak potrafili. I w ten sposób duch socjalizmu rozkwita w nowej rzeczywistości. Wprawdzie mówi się o tym, że najlepiej sprawdzonym socjalizmem w świecie jest socjalizm szwedzki, ale nawet ten model socjalizmu bezwzględnie chroni prywatną własność, a jednym z gwarantów tej ochrony jest kataster.

Zatem w dziedzinie rejestracji praw do nieruchomości oraz zakresu obszarowego związanego z tymi prawami wykształcił się jeden, można rzec światowy model rejestracji przestrzeni i związanych z nią praw, określany mianem modelu katastralnego, który po odpowiedniej generalizacji określany jest mianem informacji geograficznej, przestrzennej czy wielu innych odmian tego pojęcia.

Tak jest wszędzie, tylko nie w Polsce.

W całej Europie i na świecie, tak jak uczy FIG, geodeci zajmują się katastrem, rozgraniczeniami, podziałami, wyceną nieruchomości, scaleniami i wymianą gruntów, planowaniem przestrzennym i przekształcaniem struktur przestrzennych, a w Polsce nie, rozbito to między różne branże i resorty. Prawie wszędzie wykształcił się model geodety, wolnego zawodu, zawodu zaufania publicznego, a u nas nie, my kurczowo utrzymujemy model izmieritiela, pokazatiela, z którego już dawno zrezygnowano np. w republikach nadbałtyckich. I to czynimy my, którzy mamy tak piękną tradycję w zawodzie mierniczego przysięgłego. Za tydzień opublikujemy listę ostatnich 527 mierniczych przysięgłych. Prawdopodobnie część z nich jeszcze żyje, a z pewnością żyją i są aktywni ich potomkowie, bo nazwiska są znane i szanowane. Być może zechcą wesprzeć starania naszego Stowarzyszenia aby nie realizować w Polsce na siłę modelu australijskiego czy holenderskiego, na co niestety się zanosi, a wykorzystać historyczne doświadczenia polskiego mierniczego przysięgłego.

- Powrót -