|
Komentarz 25 (69/07) 11 czerwca 2007 r. Szanowne Koleżanki i Koledzy! W ubiegłym tygodniu życzyliśmy owocnych obrad uczestnikom Walnego Zgromadzenia SGP, obecnie mamy przyjemność złożyć życzenia pomyślności nowowybranemu przewodniczącemu SGP koledze Krzysztofowi Ciskowi. Życzymy koledze Ciskowi przede wszystkim, aby nie przypadł mu w udziale wątpliwy honor wydania dyspozycji o „wyprowadzeniu sztandaru“. Jeszcze żaden prezes SGP nie obejmował swej funkcji w tak trudnym okresie jak kolega Cisek. Geodezji już praktycznie nie ma. Prawie wszystkie atrybuty geodezji zostały zabrane przez inne branże: - Katastrem podzieliły się resorty sprawiedliwości, rolnictwa i finansów. Niby w prawie zapisano, że resorty te z katastru tylko korzystają, ale de facto korzystają i tworzą, przy czym to, co tworzą zachowują dla siebie i dziwią się, że się to potem nie zgadza, doprowadzając do tak wstrząsających komentarzy, jak ten o bałaganie w księgach wieczystych, jaki ukazał się w głównym wydaniu Wiadomości TV1 w dniu 9 czerwca br. - ZUD-y zabrał resort Infrastruktury (jeszcze wtedy jak nadzorował geodezję) i przydzielił drogownictwu (kompetencje nie odpowiedzialność!), - podziały nieruchomości pozostały w resorcie budownictwa i podlegają obecnie gruntownej modyfikacji, - informację geograficzną przejął resort ochrony środowiska. Wszyscy pozabierali uprawnienia, nikt nie chce obowiązków. Po wielu niepotrzebnych wpadkach poprzedniego kierownictwa GUGiK, wiązaliśmy duże nadzieje z nowym kierownictwem, dobrze przygotowanym merytorycznie, ale jak wiele symptomów wskazuje mniej organizacyjnie. Proces rozkładu geodezji pogłębia się, przede wszystkim na skutek nie podejmowania decyzji. Przedłużają się prace Zespołu Ekspertów, oby nie na skutek jednej z reguł Lombardiego „Nie możesz udoskonalać czegoś, czego nie rozumiesz“. GUGiK przejął funkcje naukowe i skutecznie jak dotąd realizuje głównie kolejne seminaria. Nadzieja więc w SGP, które na bieżący tydzień przygotowało (przygotowało merytorycznie znakomicie - wyrazy uznania dla kolegów Grzechnika i Marca) XIX Konferencję Nowosądecką poświęconą tym razem drogom. Mnóstwo nowych nazwisk, doskonale obeznanych w prawie, oczekujących od geodezji dokładności, aktualności, granic i stanów prawnych, czyli wszystkiego tego, co tak zawzięcie tępiła poprzednia ekipa. I znakomita puenta kolegi Ryczka w referacie nr 22, w którym przytoczył cytat urzędnika na uwagę inspektora, że robi coś niezgodnie z KPA „wie pan u nas KPA się dość nie przyjęło“. Można to strawestować na rodzime podwórko, że „ w geodezji system prawny się dość nie przyjął“. Wszyscy wkoło regulują zadania oparte na geodezji po swojemu, a geodeci zawzięli się na geomatykę. Kol. Ryczek zrobił zestawienie procedur wywłaszczeniowych, wycinkowe ale i tak przerażające. Skonkludował to zaś stwierdzeniem „Przeciętny urzędnik powiatowy w naszym kraju jest bez przerwy oskarżany o korupcję, bezduszność i jest uznawany publicznie za przyczynę całego zła a tak naprawdę jest bez przerwy poddawany różnym kontrolom typu NIK, RIO, UKS, wojewoda, komisja rewizyjna infrastruktury oraz inne kontrole wewnętrzne, okresowe, kompleksowe, doraźne i krzyżowe, nie mówiąc o organach ścigania.“ 2. Odwołanie do powojennej historii Czując opary narastającego absurdu GISPOL stara się przypomnieć korzenie wypracowane przez naszych pradziadów, kiedy w administracji jeszcze było normalnie, stąd dziś kolejne nawiązanie do przeszłości. Po opublikowaniu komentarza z ubiegłego tygodnia otrzymaliśmy szereg zapytań odnośnie podziału administracyjnego i zasad współpracy geodezji z Sądami z okresu funkcjonowania mierniczych przysięgłych. W Dzienniku Urzędowym GUPK nr 1 z 1947 pod poz. 11 i 17 ukazały dwie publikacje na ten temat, które pozwalamy sobie przytoczyć, gdyż wyjaśniają one większość wątpliwości. 11. PISMO OKÓLNE Nr 2 z dnia 21 marca 1947 r. (A. Pr. I-l/lb/3) o współdziałaniu władz mierniczych z Sądami przy prowadzeniu ksiąg wieczystych. Celem skoordynowania działalności organów podległych Głównemu Urzędowi Pomiarów Kraju z Sądami przy prowadzeniu ksiąg wieczystych poleca się do czasu wydania odnośnego rozporządzenia przestrzegać co następuje: 1. Na obszarach województw: gdańskiego, olsztyńskiego, szczecińskiego, wrocławskiego, rzeszowskiego, pomorskiego, bez powiatów: nieszawskiego, wrocławskiego, rypińskiego, lipnowskiego; poznańskiego bez powiatów: kaliskiego, konińskiego, kolskiego i tureckiego; śląsko-dąbrowskiego bez powiatów: sosnowieckiego, będzińskiego; krakowskiego bez powiatów: olkuskiego, miechowskiego; warszawskiego: powiatu działdowskiego; białostockiego, powiatów: gołdabskiego i oleckiego - - dokumentami służącymi do oznaczenia nieruchomości w księgach wieczystych będą sporządzone przez władze miernicze:
2. Na obszarach województw: kieleckiego, łódzkiego, lubelskiego, białostockiego bez powiatów: gołdabskiego i oleckiego; warszawskiego bez powiatu działdowskiego, a w województwach krakowskim - powiatów: olkuskiego i miechowskiego; śląsko-dąbrowskim - powiatów: sosnowieckiego i będzińskiego; poznańskim - powiatów: kaliskiego, konińskiego, kolskiego i tureckiego; pomorskim - powiatów: nieszawskiego, włocławskiego, rypińskiego i lipnowskiego - dokumentami służącymi do oznaczenia nieruchomości w księgach wieczystych będą: sporządzone przez władze miernicze z posiadanych dowodów pomiarowych, bądź zatwierdzone, przez te władze dokumenty miernicze wykonane przez mierniczych przysięgłych lub upoważnione urzędy i instytucje (Rozporz. Prezesa Rady Ministrów z dn. 5.VI. 1946 r. - o uwierzytelnianie planów i dokumentów Dz. U. R. P. Nr 26, poz. 167) a mianowicie:
Opis i plany mogą być sporządzone łącznie na jednym dokumencie. 3. Opisy nieruchomości powinny zawierać dane niezbędne do jej oznaczenia wymienione w § 6 ust. a, c i d Rozporz. Ministra Sprawiedliwości z dnia 26 listopada 1946 r. o urządzeniu i prowadzeniu ksiąg wieczystych (Dz. U. R. P. Nr 66, poz. 366) to jest: 4. Na dokumentach zatwierdzanych zgodnie z zaleceniem punktu 2, niniejszego pisma okólnego umieszczać do odwołania następującą klauzulę. „Plan (opis) niniejszy na podstawie § 7. Rozporz. Ministra Sprawiedliwości z 26.XI. 1946 r. o urządzeniu i prowadzeniu ksiąg wieczystych (Dz. U. R. P. Nr 66, poz. 366) zatwierdza się celem dokonania wpisów do Działu I księgi wieczystej Mierniczy Powiatowy" 5. Powyższe nie należy stosować w wypadkach w uregulowanych odrębnie następującymi przepisami prawnymi: a) art. 3 dekretu z dnia 8 sierpnia 1946 r.o wpisywaniu w księgach hipotecznych(gruntowych) prawa własności nieruchomości, przejętych na cele reformy rolnej (Dz. U. R. P. Nr 39, poz. 233), oraz art. 32 dekretu z dnia 6 września 1946 r. o ustroju rolnym i osadnictwie na obszarze Ziem Odzyskanych i b. Wolnego Miasta Gdańska. (Dz. U. R. P. N,r 49, poz. 279). b) art. 28 ust. 2 dekretu z dnia 6 grudnia 1946 r. o przekazaniu przez Państwo mienia nie rolniczego na obszarze Ziem Odzyskanych i b. Wolnego Miasta Gdańska (Dz. U. R. P. Nr 71, poz. 389). Dyrektor (-) Inż. Wł. Barański Otrzymują: Wydziały Pomiarów Urzędów Wojewódzkich (wszystkie). Referaty Pomiarów Starostw Powiatowych, oraz Zarządy Miejskie m. st. Warszawy i Łodzi i Biura Pomiarów.
Ówczesny GUPK określił zatem bardzo dokładnie, gdzie i jakie dokumenty należy stosować. Nijak to nie licuje z późniejszą „urawniłowką“, którą po dzień dzisiejszy próbuje się wymuszać. Księgi wieczyste z całą swoją historyczną różnorodnością pozostały po dzień dzisiejszy. Pozostał też kataster w sfatygowanym przebraniu ewidencji gruntów, pozostało też kilku ekscentryków, którym wydaje się, że jak wydany został przepis, to ewidencja gruntów musi być jednolita i trzeba nawet zafałszować dane, aby tylko pasowały do jakiegoś teoretycznego systemu informatycznego, jakim np. jest IPE (ale nie tylko!). Różne były źródła katastru w powojennej Polsce, różny stan zachowanych dokumentów (tam gdzie były) i najpierw wystąpiły ogromne braki kadrowe do ich obsługi, a potem obsługiwały je kadry nie przygotowane do ich aktualizacji. Dla przykładu w takim Bytomiu, gdzie „geodezyjna i wieczysto-księgowa rewolucja kulturalna XXI wieku“ przed 10 laty się zaczęła, pod auspicjami „osób z zewnątrz“ (skąd my to znamy?), w okresie okupacji w tamtejszym Urzędzie Katastralnym, zatrudnionych było ponad 100 specjalnie wykształconych fachowców, których jako jednych z nielicznych specjalistów reklamowano z frontu. Po wyzwoleniu, przez jakiś czas funkcjonował tam samotnie inż. Radziejowski, któremu kilkanaście lat później już w okresie tworzenia Miejskich Pracowni Geodezyjnych udało się skompletować 10 przyuczonych osób. Miejska Pracownia Geodezyjna funkcjonowała w budynku byłego Urzędu Katastralnego, a w jego ogromnych pomieszczeniach grzebano w niezliczonej ilości matrykuł, ksiąg parcel, roczników szkiców podstawowych i map uzupełniających. Drugie egzemplarze szkiców podstawowych i map uzupełniających przechowywane były w równie przepastnych pomieszczeniach Śląskiego Urzędu Wojewódzkiego. Potem stopniowo geodezji pomieszczenia zabierano, a zbędne (wtedy!) dokumenty katastralne, przekazywano do Archiwum Państwowego (które nie miało ich gdzie przechowywać!). Los ówczesnych ksiąg wieczystych był podobny, choć w każdym powiecie ziemskim czy grodzkim inny. A jakież to były powiaty?
3. Powiaty w pierwszym powojennym wydaniu Sięgamy znowu do Dziennika Urzędowego GUPK Nr 1 z 1947 r. i znajdujemy tam: 17. PODZIAŁ ADMINISTRACYJNY RZECZYPOSPOLITEJ Według stanu na dzień 20 września 1946 r. Przedruk z wykazu Ministerstwa Administracji z dn. 25 września 1946 r. Nr Dz. 1646/46 WPr.
Na tym kończy się cytat z Dziennika Urzędowego GUPK Nr 1 z 1947 r. Lekturę tego podziału należałoby porównać z podziałem Sądów Rejonowych, w których wtedy przechowywano księgi wieczyste, co będzie przedmiotem następnego komentarza i co być może pozwoli na rozpoczęcie prac nad ustawą katastralną (jeśli kiedykolwiek do tego dojdzie). |