|
Komentarz 27 (71/07) 25 czerwca 2007 r. Szanowne Koleżanki i Koledzy! 1. Polska strefa kulturowa funkcjonowania katastru i ksiąg wieczystych W poprzednich komentarzach przytoczyliśmy organizację geodezji z okresu powojennego, bo istota jej funkcjonowania nie uległa zmianie. W minionym tygodniu nagły temat likwidacji GUGiK wyparł tekst niniejszy. Obecnie wracamy do historii, bo po to, żeby zlikwidować GUGiK trzeba jednak dokonać zmiany w ustawie, a to trochę potrwa. Poza tym sądzimy, że nasze uwagi być może też będą na coś przydatne, a kto wie czy nie wpłyną na decyzje o zapowiedzianym odwołaniu Głównego Geodety Kraju, który pomijając fakt, iż wybrany został zaledwie kilka miesięcy temu w drodze konkursu, to dysponuje unikalną wiedzą właśnie z tego dzisiejszego, bardzo delikatnego zakresu. Zmieniły się narzędzia, organizacja, technologie, ale sens tego ponadczasowego, niektórzy chcą najstarszego, zawodu czy zajęcia w historii świata jest niezmienny. Każda istota żywa rozeznaje i oznacza terytorium, na którym żyje i o które walczy; utrwala na skałach, w jaskiniach, węzełkami na sznurkach, na mapach czy w bazach danych i rości określone prawa: własności czy posiadania, które stara się jakoś zarejestrować i egzekwować. W naszej strefie kulturowej są to kataster (w okresie PRL ze względów politycznych przechrzczony na ewidencję gruntów, ale przy okazji tak zniekształcony, że obecna ewidencja gruntów z katastrem ma mało wspólnego) czyli obraz Ziemi - obraz praprzyczyny i księgi wieczyste (nieprzechrzczone), rejestrujące prawa do Ziemi - jeden ze skutków. Skutkiem jest też geodezja wyższa, kartografia, geomatyka, geopozycjonowanie, które zwiększają precyzję rejestrowania, skutkiem są też różne sposoby wykorzystania instytucji ksiąg wieczystych czyli np. hipoteka. W naszej strefie kulturowej przyczynę i skutek rejestruje sie w różnych instytucjach, u Holendrów i Anglosasów w jednej. Generalnie chodzi o to, żeby prawa związać z powierzchnią Ziemi, której dotyczą, także w systemie 3D czy 4D. Polacy, wyróżniający się w świecie oryginalnością, osiągnęli, chyba jako jedyni, efekt szczególny, polegający na tym, że prawa chodzą jedną ścieżką, a ich lokalizacja drugą. Główni odbiorcy informacji o lokalizacji (księgi wieczyste, finanse) założyli w prawie, że dane geodezyjne są bezbłędne, a geodeci udają, że tak jest, co poddawaliśmy w wątpliwość w dotychczasowych 70 komentarzach i komunikatach. Ponieważ główni odbiorcy i geodeci związali się w 2000 r. braterskim przymierzem zbudowania Zintegrowanego Systemu Katastralnego, dziś kilka uwag o księgach wieczystych. W jednym z najpopularniejszych wydawnictw na temat ksiąg wieczystych „Komentarzu do ustawy o księgach wieczystych i hipotece“, wydanie III, Stanisława Rudnickiego, znajdujemy takie wprowadzenie: „Wzrastającemu zainteresowaniu problematyką ksiąg wieczystych i hipoteki towarzyszy zapotrzebowanie praktyki prawniczej na komentarz do obowiązujących przepisów o księgach wieczystych i hipotece. Historia nasza lat 1945-1989 nie sprzyjała podjętemu tematowi; był czas, w którym instytucji ksiąg wieczystych i hipoteki groziła likwidacja. Najbardziej łaskawe dla ksiąg wieczystych i hipoteki były lata 1945-1951.“ To jeden z powodów, dla którego tak często sięgamy do tego okresu, w którym system rejestracji praw do gruntu i ich zakresu obszarowego odbywał się jeszcze normalnie, jak w innych krajach katastralnych. 2. Historia ksiąg wieczystych Zdarza nam się często narzekać na bałagan w geodezji. Jest on jednak tylko namiastką tego co jest w księgach (wspominał o tym w dłuższej wypowiedzi w dniu 9 czerwca br. w Wiadomościach TV1 pan Sławomir Różycki). Różnica polega jednak na tym, że w księgach postawiono bariery graniczne, do kiedy co obowiązuje, przyjęto szereg domniemań, co i kiedy ma jaką moc, w tym domniemanie niekwestionowanych danych geodezyjnych. Dlatego księgi będą zawsze nieomylne (jak żony!), chyba że chodzi o roszczenia, gdzie nieomylność nieaktualnych wpisów za drogo kosztuje i zmusi Rząd do wywołania kolejnej Specustawy. A sprawa roszczeń się coraz bardziej nasila. Gdybyśmy w ramach ZSK przystąpili do synchronizacji katastru z księgami wieczystymi, tak zresztą jak się zobowiązaliśmy w celu 30.9 Przystąpienia Polski do Członkostwa w Unii Europejskiej, to za te same pieniądze i w tym samym czasie byłoby wiadomo, gdzie zapisy w księgach różnią się od ewidencyjnych i gdzie powinny one były być dawno zaktualizowane. Różnice dotyczą także mienia przynależnego Skarbowi Państwa i uporządkowanie ich skutków leżało w gestii organów odpowiedzialnych za kataster. Wszakże w wyniku tego co zrobiono, czyli w wyniku zapewnienia tylko podglądu do baz katastralnych, wieczysto- księgowych, PESEL i REGON inicjatywa wykorzystywania tych danych mogła się znaleźć w różnych centrach decyzyjnych, zahaczając nawet o sprawy roszczeniowe. Protestowaliśmy już jak pełne bazy danych łącznie z lokalami i garażami w miastach przekazywano ARiMR dla potrzeb IACS. Po co były rolnictwu te dane? Wtedy jednak nie było jeszcze centralnej bazy ksiąg wieczystych. Lawinowo rosnąca ilość pozwów o zwrot majątków (różnych) wskazuje na to, iż wiara w to, iż jest to przypadek wydaje się być irracjonalną. Dla przykładu zainteresowanie naszych sąsiadów zapisami katastralnymi i wieczysto-księgowymi było zawsze duże, a wzmogło się po zmianach ustrojowych w Polsce. Śmiemy przypuszczać, iż jedną z przyczyn gwałtownych zmian w śląskiej geodezji na przełomie lat 1989/1990 były wnioski rewindykacyjne, którym ówczesny model geodezji przeszkadzał. Potem osoby związane ze wspomnianym poprzednio „desantem śląskim“ wywołały opracowanie bardzo zresztą ciekawego projektu Górnośląskiego Systemu Informacji o Terenie, który w sposób merytorycznie poprawny (w odróżnieniu od późniejszego RSIP) rozpracował model informatyczny współdziałania katastru z księgami wieczystymi. Najciekawszy w projekcie był autor: Technische Hochschule Darmstadt i bardzo poprawny język polski użyty w opracowaniu. Dlaczego nie doszło do realizacji projektu, nie wiadomo, gdyż do tamtych czasów wiedza naszego Stowarzyszenia nie sięga. Kolejny etap nastąpił kilka lat później w Bytomiu, który posłużył jako poligon testowy dla rozpoczęcia projektu PHARE 2000 i grantu Banku Światowego, o czym już była mowa. W 2003 r. w wyniku realizacji ZSK księgi zdecydowały się na obecny model informatyzacji. Przedtem przez ponad 10 lat eksperymentowały z Feniksem 1 i 2 z dość wstrzemięźliwymi ocenami, gdyż z tej dozowanej, racjonalnej informatyzacji wynikała konieczność wyprzedzającej synchronizacji praw i podmiotów z przedmiotem do którego się odnoszą. System Feniks miał ponadto wadę zasadniczą. Nie nadawał się do centralnej bazy. Jak poprzednio już wspomniano do 1 stycznia 2007 r. Nową Księgę Wieczystą założyło zaledwie 9 sądów z 350. 9 sądów w okresie 3.5 lat, oznacza, że przy tym tempie prac potrzeba będzie znacznie powyżej 100 lat do zakończenia migracji. Zakończono migrację w mniejszych sądach: (Bytom, Chorzów, Dzierżoniów, Busko, Rawa Maz.) i w 4 powierzchniowo dużych ale uporządkowanych: (Stargard Szczeciński, Gryfino, Wejherowo, Przasnysz), natomiast rozpoczętych dalszych 126 sądów obejmuje głównie obszary rozległe o dużym ruchu inwestycyjnym lub rekreacyjnym: prawie 9 sądów z warmińsko-mazurskiego i podlaskiego, obejmujących ogromne obszary, prawie cale wybrzeże Bałtyku z Gdańskiem i Szczecinem, 12 sądów z rejonu wrocławsko-lubuskiego, praktycznie cała (kilkanaście sądów) aglomeracja warszawsko- łódzka, bydgosko-toruńska, Śląsk zielony i opolski, aglomeracja krakowska i całe Podhale z Beskidem Niskim aż do Bieszczad. Wszystko to są tereny bardzo trudne, zróżnicowane pod względem własnościowym, ze znacznymi zastrzeżeniami co do wartości katastru czy ewidencji gruntów. Na tych terenach przeprowadzenie synchronizacji aż się prosiło, a duży ruch inwestycyjny bardzo by ją wspomógł, bo to nowe wydzielenia zwłaszcza z gruntów państwowych pogłębiają rozbieżności w tytułach. To tych terenów przede wszystkim dotyczy 55 tys. roszczeń reprywatyzacyjnych o wartości 60 mld zł objętych rządowym projektem ustawy jeszcze z czasów Premiera Belki „O rekompensatach za przejęte przez państwo nieruchomości oraz inne składniki mienia (druk sejmowy nr 133). To z tych terenów wywodzi się większość z 600 tys. osób z drugiej fali przesiedleńczej, która teraz masowo zgłasza pretensje do pozostawionego mienia, a niecierpliwią się spadkobiercy dalszych 3 mln. z pierwszej fali, oczekujący na sprzyjający klimat. A zapis ust.2 art.9 projektu ustawy nie pozostawia cienia wątpliwości: „ Stan prawny przejętych nieruchomości ustala się na podstawie ksiąg wieczystych lub zbiorów dokumentów lub innych dokumentów potwierdzających prawo własności z chwili ich przejęcia“. Dla tych celów synchronizacja zapisów katastralnych i wieczysto-księgowych była fundamentalnym warunkiem naszego funkcjonowania jako państwa, gdyż pokrycie roszczeń o tak gigantycznej skali przekracza możliwości wszystkich pokoleń, które urodzą się w stuletnim okresie migracji ksiąg wieczystych. Model wybrany w 2003 r. poszedł jednak na przeklepanie całości, bez uprzedniego porządkowania. Szkoda! Informatyzacji w księgach (tylko w księgach, a nie w zasilającej księgi ewidencji gruntów) towarzyszy intensywna działalność legislacyjna, nieproporcjonalnie większa od obserwowanej w okresie poprzednim. W latach 1945-1951 wydano 3 dekrety i 4 rozporządzenia odnośnie mocy prawnej i sposobu dokonywania wpisów w dotychczasowych księgach wieczystych, hipotecznych. W okresie następnych 10 lat wydano jedno rozporządzenie Ministra Sprawiedliwości z 31 maja 1954 r. w sprawie zmiany niektórych przepisów dotyczących ksiąg wieczystych. 17 lutego 1960 ukazała się ustawa o utracie mocy prawnej niektórych ksiąg wieczystych, a w latach 1961, 1963, 1965 i 1970 cztery rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości w sprawie zmian przepisów dotyczących ksiąg wieczystych, w tym 2 o wykazie miejscowości, na których obszarze księgi wieczyste utraciły moc prawną (jeszcze jedno w tej sprawie ukazało się w 1986 r.) Potem była cisza legislacyjna aż do 1982 r. kiedy to ukazała się obecnie obowiązująca ustawa (jednolity tekst opublikowany w Dz.U. Nr 124 z 2001 r. poz. 1361 ze zmianami w roku 2001 Dz.U. Nr 125, poz. 1368, w roku 2002 Dz.U. Nr 169, poz.1387, w roku 2003 Dz.U. Nr 42 poz. 363 i w roku 2004 Dz.U.nr 172, poz.1804). W rok póżniej ukazało się rozporządzenie wykonawcze z dnia 21 marca 1983 r. (Dz.U. Nr 19, poz.84, zmienione w 1994 r. Dz.U. Nr 136, poz.709, w roku 1998 Dz.U. Nr16 poz.75, w roku 2001 Dz.U. Nr 102 poz.1122). Ponadto w okresie 1984 - 1991 ukazało się 12 rozporządzeń Ministra Sprawiedliwości o określeniu państwowych biur notarialnych prowadzących księgi wieczyste oraz ustalania ich właściwości miejscowej. W roku 1991 nastąpiło przekazanie prowadzenia ksiąg notarialnych oraz przekazanie do przechowania dokumentów sądom rejonowym (Dz.U. nr 33 poz.127 zmienione w 1993 r. Dz.U. Nr 96 poz.440). A obrót nieruchomościami cały czas trwał; od 1961 r. kiedy to weszła w życie ustawa o gospodarce terenami w miastach i osiedlach był on coraz intensywniejszy. Cały czas odbywały się podziały w oparciu o ustawę 1948 r. oraz z 1957 r., a wykazy zmian docierały do Państwowych Biur Notarialnych. O ile nowe księgi zakładano bo domagały się tego strony, to ze starych ksiąg, zwłaszcza Skarbu Państwa, nie odpisywano zmian lub wykonywano to sporadycznie i to jest powodem ogromnych różnic między obecną ewidencją gruntów a księgami. W okresie 1991 - czerwiec 2003 wydano 20 rozporządzeń w sprawie określenia sądów rejonowych prowadzących księgi wieczyste, stopniowo porządkując przejęte dokumenty, dzieląc zbyt duże wydziały ksiąg wieczystych, a przy okazji, mnożąc księgi podwójne, gdyż precyzyjna identyfikacja właściwości miejscowej przekazywanych ksiąg z wielu względów, była niemożliwa. 3. Informatyzacja ksiąg wieczystych Rewolucja nastąpiła w roku 2003, kiedy to w wyniku realizacji ZSK w dniu 20 sierpnia 2003 r. Minister Sprawiedliwości zdecydował się na informatyzację ksiąg wieczystych. Od tego czasu ukazały się:
Razem 31 aktów prawnych liczących ponad 160 stron w okresie niespełna 4 lat, to jest wielokrotnie więcej, niż w okresie minionych 60 lat. Tymczasem obrót nieruchomościami i ich wartość wzrasta, co przy nieuzgodnionych danych podstawowych o podmiocie i przedmiocie oznacza również wzrost ilości błędów. Niezależnie zatem od zaległości z okresu PRL dochodzą nowe błędy, zwłaszcza te wywołane modernizacją ewidencji gruntów bez dokonania synchronizacji z księgami. Najprościej jest oczywiście przerzucić ciężar dowodu na obywatela. I tak się obecnie dzieje. Odsyłania, wezwania do uzupełnienia dokumentów, niepotrzebne koszty i arytmetyka, która przerasta nawet geodetów, a co dopiero prawników. Największy ruch jest obecnie w sferze mieszkań i garaży, gdzie milionowe części udziału w nieruchomości są na porządku dziennym. Księgi rejestrują „każdorazowego“ użytkownika lokalu, geodeci według pomysłu autorów rozporządzenia ewidencyjnego z 2001 r. udziały współwłaścicieli. Wystarczy, że małżonkowie zlikwidują wspólność małżeńską i określą faktyczne zaangażowanie w nieruchomość, co im wolno i dwa rejestry w majestacie prawa się rozchodzą. Poprzedni Prezes GUGiK na odchodnym wrzucił ciężar synchronizacji na barki starostów, którzy w większości nie mają pojęcia jaką żabę dostali do przełknięcia. Według raportu NIK resort sprawiedliwości warunkowo wyznaczył termin informatyzacji ksiąg na 2019 rok, ale takiej informatyzacji jak opisano, czyli jak wspomniano, może to również być początek następnego stulecia. W okresie tych lat błędy przeklepywaczy zdławią każdą inicjatywę synchronizacyjną. Jedynym plusem tego, że się klepie jest łatwość porównania i zbilansowania powierzchni i działek (parcel) między sobą. Aż dziw bierze, że do tej pory nie opublikowano rezultatów takich porównań. A był to obowiązek beneficjentów już po pierwszych pilotażach. W tym zakresie możemy pomóc i księgom wieczystym i Głównemu Geodecie. Zaręczamy, że takich geodetów, którzy potrafią analizować księgi jeszcze się trochę znajdzie. Trudniej będzie znaleźć prawników potrafiących analizować rejestry geodezyjne. Najłatwiej zaś można znaleźć informatyków, którzy przekonwertują wszystko, nie wiedząc po co, a przy pomocy narzędzi kontrolnych dobiją gwóźdź do trumny. 4. Współpraca katastru i ksiąg wieczystych w okresie powojennym Kwiat polskiej geodezji, mierniczowie przysięgli, którzy przeżyli wojnę dobrze wiedzieli, że o wartości ksiąg wieczystych przesądza dobrze prowadzony kataster i kataster taki zaraz po wojnie próbowano założyć dla całego kraju. Dla tych terenów gdzie katastru nie było, czyli dla byłej „Kongresówki“ Prezes GUGiK wydał 3 czerwca 1946 r. (Dz.U.GUPK nr 5) następujący okólnik: OKÓLNIK Nr 8. Prezesa Głównego Urzędu Pomiarów Kraju z dnia 3 czerwca 1946 r. (K. G.-G-146) o pracach przygotowawczych do założenia katastru gruntowego. Celem przystąpienia do prac przygotowawczych do założenia katastru gruntowego na terenach nim nieobjętych, należy w pierwszej fazie zebrać i zarejestrować informacje o istniejących dokumentach pomiarowych i miejscu ich przechowywania oraz sporządzić mapy poglądowe ilustrujące stan terenowego pokrycia tymi dokumentami. W związku z tym zarządza się: 1. Wydziały Pomiarów, które jeszcze nie zorganizowały Oddziałów Katastralnych, uzupełnią swój stan organizacyjny. W początkowym etapie skład Oddziałów Katastralny winien stanowić: Kierownik Oddziału, rewident oraz personel pomocniczy, przydzielony do oddziału katastru przez naczelnika wydziału w miarę istotnych potrzeb. 6. Referaty Pomiarów, które przed otrzymaniem niniejszego okólnika, sporządziły już z własnej inicjatywy spisy dokumentów-pomiarowych, map poglądowych, niezbyt odbiegające od dołączonego do okólnika - wzoru „Przejściowego spisu dokumentów pomiarowych", winny je tylko uzupełnić, by co do treści odpowiadały spisom zleconym przez Główny Urząd Pomiarów Kraju.
Z up. PREZESA Inż: Br. Dąbrowski Dyrektor Biura ZAŁĄCZNIK DO OKÓLNIKA Nr 8.' z dnia 3 czerwca 1946 r. Przepisy o zbieraniu i rejestrowaniu informacji do prac przygotowawczych dla założenia katastru. 1. Zbieranie i rejestrowanie informacji. 1. Zbieranie informacji o dokumentach pomiarowych w granicach powiatu, Referaty Pomiarów dokonają: a) w urzędach powiatowych lub samorządowych i instytucjach publicznych w drodze bezpośredniego kontaktu, b) od osób prywatnych przez wezwanie za pośrednictwem zarządów gminnych do zgłoszenia posiadanych dokumentów pomiarowych, w terminie nie dłuższym, niż 6 tygodni od daty otrzymania polecenia przez ten zarząd (Patrz Wzór Nr 2). Po otrzymaniu sprawozdania Referat Pomiarów wyznaczy dzień stawienia się wymienionych w nim osób wraz z dokumentami pomiarowymi w Zarządzie gminnym. Po przejrzeniu dokumentów i wynotowaniu niezbędnych danych oraz wkreśleniu konturów granic na mapę sztabową, dokument winien być natychmiast zwrócony zgłaszającemu się. Informacje o dokumentach znajdujących się poza granicami powiatu należy zbierać za pośrednictwem Wydziału Pomiarów (Oddział Katastru). Informacji, o dokumentach pomiarowych, znajdujących się w Urzędach Ziemskich, zbierać na razie nie należy z uwagi na toczącą się pertraktację z Min. Rolnictwa i Ref. Rolnych - w sprawie całkowitego ich przejęcia przez archiwa organów podległych Głównemu Urzędowi Pomiarów Kraju. 2. Zbierane informacje należy rejestrować w księdze pod nazwą „Przejściowy spis dokumentów pomiarowych". Księgę tę Referaty pomiarów sporządzą w formie zeszytu ze znormalizowanego papieru kratkowanego i oprawią w sztywną okładkę kartonową. W celu naklejania opisu rubryk okładka winna być dłuższa od znormalizowanego wymiaru papieru o 6 cm. Spis ten posłuży jako podstawa wyjściowa do przyszłych prac związanych z zakładaniem katastru, przeto na ścisłość informacji należy zwrócić szczególną uwagę. 3. Zbierane informacje we wszelkiego rodzaju źródłach (urzędy państw, i samorząd., instytucje publiczne i osoby prywatne), winny dotyczyć nie tylko samego istnienia dokumentu pomiarowego, ale i jego charakterystyki, jak i rodzaju dokumentu, wartości technicznej, dat stanu, właściciela i miejsca przechowywania. Ocena przydatności dokumentów dla katastru zostanie unormowana oddzielnymi przepisami (instrukcją katastralną). 4. W przejściowym spisie dokumentów pomiarowych należy przede wszystkim wpisać w rubryce 2 zgodnie z podziałem administracyjnym wszystkie gminy i gromady oraz objęte nimi miejscowości (wsie, przysiółki, folwarki, osady itp.). W rubryce 1 należy oznaczyć gminy numerami rzymskimi, a gromady numerami arabskimi, poczynając od 1 w każdym powiecie (t. zn. że numery gmin i gromad w danym powiecie powtarzać się nie mogą). Miejscowości, jako ewentualnych obrębów, numerować nie należy, Numery i nazwy gmin miejskich i wiejskich należy wpisać atramentem czerwonym. . Nazwy gromad należy podkreślić. Załącznik: 1) Wzór Nr 1, „Przejściowego spisu dokumentów pomiarowych" (patrz str. 130 i 131). 2)' Wzór Nr 2: polecenia do Zarządu Gminnego. Z uwagi na możliwość dopisywania, ujawnionych w toku prac informacyjnych, nowych miejscowości lub ich powtarzania dla różnych dokumentów, po każdej gromadzie należy zostawić pewną ilość wolnych pozycji (linijek), zależnie od ilości miejscowości w danej gromadzie i przewidywań o istnieniu dokumentów. Do tak przygotowanej księgi należy wpisać zbierane informacje, w formie jak najkrótszej, ale zarazem jasnej i zrozumiałej dla każdego, kto się nimi będzie posługiwał, a w szczególności:
f) rubryki 2 na razie nie wypełniać, g) rubryka 23 odnosi się tylko do dokumentów znajdujących się w posiadaniu referatów pomiarów, h) rubryka 24 wskazywać ma miejsce, instytucję lub osobę przechowującą dany dokument, i) w rubryce 25 (uwagi wnosić wszelkie adnotacje, które mogą mieć wartość dla przyszłych prac przy zakładaniu katastru, a które nie znajdują odpowiednika w rubrykach poprzednich. B. Pokrycie mapowe. 1. Obrazem pokrycia mapowego będą zasadniczo mapy sztabowe w skali 1 : 25.000. W wypadku braku map w tej skali mogą być użyte mapy sztab. w skali 1 : 100.000. 2. Na mapach sztabowych należy: a) nanieść granicę województw, powiatów i gmin, podkreślając siedziby jednostek administracyjnych zgodnie ze znakami ustalonymi przez Biuro Kartograficzne Głównego Urzędu Pomiarów Kraju dla mapy administracyjnej, pismem okólnym Nr 31/K/45 z dn. 8.XII.1945 r. Jeżeli nazwa jednostki administracyjnej nie pokrywa się z nazwą jej siedziby, to należy ją wpisać pod podkreśleniem, b) wkreślić tuszem czerwonym i podkolorować farbą rozwodnioną (obwódka szerokości 3 mm) tej samej barwy kontury obszarów, na które Referaty Pomiarów zebrały informacje o istnieniu map, wymienionych w rubrykach 3, 4, 5, 6, 7 i 8 przejściowego spisu dokumentów pomiarowych. Kontury map (planów) znajdujących się poza lokalem Referatu Pomiarów, winny być wkreślone w miejscu ich przechowywania lub przy czynnościach informacyjnych. Za PREZESA Inż. Br. Dąbrowski dyrektor Biura Jeśli zważyć na fakt, iż okólnik wydano prze 61 laty, kiedy nie było KPA, Rzecznika Praw Obywatelskich i wielu innych instytucji powołanych do przestrzegania praw człowieka, to zdumiewa w tym okólniku troska o udokumentowanie prawa własności. Zdumiewa ta troska w konfrontacji z modernizacją ewidencji gruntów, którą można dokonać bez wiedzy obywatela, zdumiewa w konfrontacji z zezwolonymi przez prawo korektami z urzędu, jeśli tak zdecyduje urzędnik, zdumiewa w zestawieniu z wymiarem podatku na podstawie obciętego mianownika użytków w ewidencji gruntów. Buntuje się trochę środowisko, próbuje wyręczać władze, podejmuje różne inicjatywy, jak odwlekane i ostatecznie przewidziane na bieżący tydzień Porozumienie między Polską Geodezją Komercyjną a Forum Geodetów Powiatowych, a w nim takie ustalenia jak: „opracowywać ramowe standardy profesjonalnego udostępniania danych“ czy „prowadzić dialog społeczny“, ale to przecież są zadania władzy, która boryka się ze skutkami decyzji poprzedniej ekipy i mając w szafach GUGiK nadzwyczaj precyzyjne relacje o tym, jak geodezja jest zorganizowana w innych krajach próbuje wymyślić wszystko od nowa. Oby przynajmniej w nawiązaniu do polskiej historii i kultury. Aby choć odrobinę wspomóc decydentów, od przyszłego tygodnia rozpoczniemy publikowanie tekstu Instrukcji Katastralnej przygotowanej w roku 1946. |