Komentarz 35 (79/07)

20 sierpnia 2007 r.

Szanowne Koleżanki i Koledzy!
Szanowne Panie i Panowie Prezydenci i Starostowie, Burmistrzowie, Wójtowie!
Szanowne Koleżanki i Koledzy Geodeci Powiatowi, Kierownicy odgik !

1. Skutki dopłat bezpośrednich

Oprócz pieniążków wpływających do kieszeni producentów, a raczej właścicieli gospodarstw rolnych, dużych do dużych, małych do małych, pojawiły się skutki uboczne dopłat bezpośrednich, dość nieoczekiwane. Okazuje się, że system ewidencji gospodarstw i dopłat bezpośrednich zaczyna niszczyć ewidencję gruntów i podstawy systemu ksiąg wieczystych i to za sprawą nie tych dużych beneficjentów a tych maluczkich, którzy dojrzeli szansę w zwiększeniu dopłaty poprzez zwiększenie działek rolnych.

Tak jak dawniej przyorywano z "pańskiego", tak dziś  przyoruje się z publicznego: Skarbu Państwa lub gminnego, najlepiej tam gdzie ziemia leży odłogiem. Sąsiadowi jest trochę gorzej przyorać, jeśli też stara się o dopłaty, ale ci z nieruchomościami rolnymi, często zaniedbanymi, też muszą się liczyć z okrojeniem ich posiadłości.

Dla zlikwidowania śladów liczne są przypadki usuwania kamieni granicznych, likwiduje się nawet punkty osnowy, bo jak wystają z ziemi, to być może mają coś z granicą wspólnego. Natomiast działki rolne użytkowane oznakowuje się, jakoby swoje, kopczykami, pryzmami kamieni, aby udowodnić kontrolerom ileż to ubiegający się o dopłatę uprawia.

Śmieszne to ale prawdziwe. Polak potrafi!

Niewątpliwie takie postawy wspomaga też agencyjne nakłanianie do korekty granic ewidencyjnych do ortofotomapy, co skutkuje tworzeniem zupełnie nowej struktury użytkowania gruntów. Nie zgłaszanie zmian o zasięgu i sposobie użytkowania gruntów pogłębia te rozbieżności, tworząc oderwane od rzeczywistości podstawy  wymiaru podatku rolnego.

Na gospodarstwa rolne często pobiera się kredyty zabezpieczone hipoteką. Ale ta hipoteka zabezpieczona jest na nieruchomości zapisanej w księdze wieczystej.

Wytworzyła się zatem nowa rzeczywistość, w której dla jednego gospodarstwa tworzy się aż pięć różnych kategorii gospodarstw rolnych:

  • uwidocznione w ewidencji gruntów i budynków bilansowane w podgrupie 7.1;
  • zarejestrowane w Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa z nadanym numerem identyfikacyjnym;
  • zapisane w organach finansowych, od którego wymierza się podatek;
  • wykazane w księgach wieczystych, na które rejestruje się prawa i obciążenia;
  • oraz prowadzone w urzędzie statystycznym, którym nadaje się numer REGON.

Czy to w sumie dobrze, czy źle?
Dobrze, bo dopłaty się realizuje i pieniążki płyną. Rolnicy  wprawdzie narzekają na biurokrację, bo tak wypada, ale w sumie są zadowoleni bo dochód jest.
Źle, bo stworzono gigantyczny a kosztowny system dezinformacji przestrzennej, zwłaszcza w Agencji, która w zamian za nieskończoną ilość prerogatyw (powszechne darmowe udostępnianie Agencji danych) stworzyła państwo w państwie, narzędzie destrukcji systemu prawnego, co postaramy się udowodnić.

2. Przypomnienie podstaw prawnych IACS

System ewidencji gospodarstw rolnych będący podstawą dopłat bezpośrednich utworzony został w roku 2001 ustawą o krajowym systemie ewidencji gospodarstw rolnych i zwierząt gospodarskich oraz o zmianie niektórych ustaw z dnia 25 lipca 2001 r. (Dz.U. Nr 125 poz.1363) , którą zastąpiła  ustawa o krajowym systemie ewidencji producentów, ewidencji gospodarstw rolnych oraz ewidencji wniosków o przyznanie płatności z 18 grudnia 2003 r.

(Dz.U. z 2004 r. Nr 10 poz.76 oznaczona dalej symbolem "uegr"). Ta ostatnia stanowi w art.8 pkt.3, iż "Ewidencja gospodarstw rolnych zawiera dane dotyczące powierzchni gospodarstwa rolnego, z podaniem identyfikatorów oraz powierzchni wchodzących w jego skład działek ewidencyjnych, na których położone są działki rolne."

Nie ma zatem żadnej wątpliwości co do tego, że podstawą odniesienia jest powierzchniowy podział kraju ewidencji gruntów i budynków.

Potwierdza to w całej rozciągłości pkt.4 tego artykułu stanowiący, iż obejmuje:

4)   dane umożliwiające identyfikację działek rolnych wchodzących w skład gospodarstwa rolnego, dotyczące w szczególności:
a)  powierzchni działek rolnych wykazanej w hektarach, z dokładnością do drugiego miejsca po przecinku,
b)  lokalizacji działek rolnych, z podaniem numerów działek ewidencyjnych, na których są one położone,
c)  sposobu wykorzystywania działek rolnych.

Oznacza to, po pierwsze, że działki rolne powinny były zawsze być rozliczane do działek ewidencyjnych, a po drugie, że istnieje ustawowy obowiązek wykazywania sposobu wykorzystania działek rolnych zgodnie z przepisami o ewidencji gruntów. To, że w ramach przeglądu pól na działkach rolnych wykazuje się rodzaj uprawy, co nie jest wymagane przepisami o ewidencji gruntów i budynków, regulowane jest art.5 ust.4 omawianej ustawy (uegr), iż dane te mogą być nieodpłatnie udostępniane organowi prowadzącemu ewidencję gruntów i budynków, jeśli zechce te dane. Natomiast pozostałe odnośnie granic ewidencyjnych i sposobu wykorzystania według wymogów ewidencyjnych muszą być przekazywane i to na koszt właściciela, a w przypadku ewidencji gospodarstw rolnych, na koszt organu, który w imieniu właściciela występuje i zgodnie z art.18 pkt 2 uegr zobowiązany jest do nieodpłatnego udostępniania i przetwarzania danych ewidencyjnych.

Art.5 ust.4 uegr upoważnia starostę do nieodpłatnego zażądania od organu prowadzącego ewidencję gospodarstw rolnych danych określających przebieg granic rolnych w ramach gospodarstwa rolnego celem porównania z danymi wykazywanymi w podgrupie rejestrowej 7.1

Ustawodawca stworzył zatem głęboko przemyślany system utrzymywania ewidencji gruntów i budynków w stanie aktualnym a nie narzędzie do niszczenia ewidencji, na co jak na razie wyszło.

Ponieważ powoli zbliża się pięcioletni okres przechowywania dokumentów z pierwszych przeglądów pól starostowie mają obowiązek  zażądania dokumentacji pomiarowej aktualizującej ewidencję gruntów i budynków zgodnie z duchem uegr.

W powyższym kontekście w czarnych barwach jawi się kończona wektoryzacja. W komunikacie nr 3 z 23 stycznia 2006 r. przedstawiliśmy obszerną analizę przedmiotu zamówienia, zamówienia, które zawierało wiele uchybień i sformułowań sprzecznych z zasadami sztuki geodezyjnej. Liczyliśmy jednak na fachowość geodezyjnych jednostek wykonawczych, że w trakcie realizacji skorygują niekompetencję i brak sumienności zamawiającego.

Jest oczywiście wiele przypadków pełnego wykorzystania istniejących danych liczbowych i skorelowania przebiegu granic z danymi ewidencyjnymi ale znacznie więcej jest przykładów brutalnego zdigitalizowania niekartometrycznych map ewidencyjnych i nieaktualnego przebiegu granic. Rozliczne są przypadki korygowania granic do sytuacji na ortofotomapie. Taki materiał nie nadaje się oczywiście do przyjęcia do ewidencji bez względu na skład zespołu odbierającego i naciski nadzoru.

Nie ma żadnego usprawiedliwienia na tolerowanie pseudogeodezyjnych opracowań tylko dlatego, że ktoś dla wygrania przetargu zaniżył rażąco cenę.

Tak jak przeglądy pól były i są legalną podstawą do korygowania użytków, ale w przewidzianym prawem trybie, tak wektoryzacja była legalną podstawą do korygowania przebiegu granic, też w prawem przewidzianym trybie. Tam gdzie rodziły się wątpliwości należało wszcząć procedury korygujące przewidziane prawem.

Żadnym usprawiedliwieniem jest niska cena i dyktat kilku potentatów, którzy wygrali przetargi.

Żadnym usprawiedliwieniem jest opisany na wstępie rozbój przestrzenny uprawiany przez mamy nadzieję nieliczną grupę małych producentów rolnych zainteresowanych większą dopłatą bezpośrednią. Odpowiedzialność za niszczenie danych ewidencyjnych obciąża ARiMR, która otrzymała nieodpłatnie dane ewidencyjne po to, aby szkolić producentów, nie tylko jak wypełniać wnioski o dopłatę, ale też jak szanować państwowy rejestr przestrzenny, który jest podstawą dopłat i tego starostowie powinni się domagać. Ponieważ ARiMR z okresu niemowlęctwa już wyrosła można egzekwować pełne poszanowanie prawa. Miejmy też nadzieję, że Zespół Ekspertów zawnioskuje likwidację  w prawie geodezyjnym darmowego zasilania Agencji w dane. Była to typowa czekoladka dla niemowlęcia, którą nie wypada aby zajadała się dojrzała instytucja.

3. Ósma część instrukcji katastralnej

W kontekście powyższych wywodów łatwiej będzie przyswoić przedostatnią już część powojennej instrukcji katastralnej.

- Powrót -