Komentarz 38 (82/07)

10 września 2007 r.

Szanowne Koleżanki i Koledzy!
Szanowne Panie i Panowie Prezydenci i Starostowie, Burmistrzowie, Wójtowie!
Szanowne Koleżanki i Koledzy Geodeci Powiatowi, Kierownicy odgik !

1. Geodezyjny Babilon

Stowarzyszenie GISPOL, przez przypadek, pojawiło się jako jedno z pierwszych na drodze ministra Piętaka. Wtedy, gdy był skromnym, miłym działaczem politycznym, zainteresowanym rozwojem informatyki w Polsce, tuż po powrocie z wieloletniego pobyty we Francji. Staraliśmy się rzetelnie przybliżać mu plusy i minusy sytuacji w branży, mając świadomość, że będzie w przyszłości oddziaływał na losy dość trudnej dziedziny jaką jest geodezja.

I tak się stało. Nie przypuszczaliśmy, że zajdzie aż tak wysoko, ale też nie spodziewaliśmy się, że awans tak bardzo potrafi zmienić człowieka.

Nie mieliśmy już później kontaktów bezpośrednich, ale przekazywaliśmy nasze uwagi oficjalnie, na piśmie. Nie doczekaliśmy się jakiejkolwiek reakcji. Nawet tej pieszczotliwej, którą zwykle daje się odczuć antagonistom. Jak ocenili to uczestnicy ostatniego Walnego Zgromadzenia naszego Stowarzyszenia kierowaliśmy tych wystąpień do różnych resortów i organizacji dość dużo, może za dużo, ale tylko merytorycznych. Nie zdarzyło się, aby ktoś nie zareagował. Na ogół reakcje były zdawkowe, niekiedy oryginalne, jak donos złożony na Stowarzyszenie przez byłego Głównego Geodetę do różnych organizacji europejskich, z którymi Stowarzyszenie zresztą dalej owocnie współpracuje po objaśnieniu cech charakterologicznych polskiej natury. Każdy urząd zwłaszcza administracji publicznej ma jednak świadomość, że żyje z pieniędzy podatników i przynajmniej pozory troski losami obywatela czy jego organizacji jest im winien. Odbywa się to przy pomocy sztampowych wzorów grzecznej odpowiedzi, iż taki to a taki, losami sprawy się interesuje i dalej się czeka, aż korespondent się zmęczy, zniechęci, umrze etc., a samą sprawę odhacza się jako załatwioną. Jeśli korespondent próbuje dalej dochodzić sprawy, to istnieją dalsze wysublimowane sposoby jak ją rozmydlić, ale z reguły odbywa się to w białych rękawiczkach.

Pan minister Piętak nie zaszczyca swoich respondentów żadną odpowiedzią i prawdopodobnie wrzuca, czy każe wrzucać sprawy od razu do kosza i ma spokój.

Nie wierzyła w te zapewnienia koleżanka Weronika Borys i jako obywatelka przekonana o słuszności polityki PiS postanowiła napisać osobisty list do Pana Ministra, list o bardzo głębokich treściach merytorycznych.

I napisała. I wysłała 21 maja br.

Postanowiliśmy ten list opublikować, aby czytelnicy zechcieli ocenić, czy był aż tak infantylny, żeby go pozostawić bez reakcji.

2. List do Ministra Piętaka

Szanowny Panie Ministrze!

Coraz bardziej skomplikowane przestrzennie sprawy roszczeniowe stawiają przed Panem, jako ministrem odpowiedzialnym za branżę zajmującą się rejestracją przestrzenną praw do gruntu, szczególną misję rzeczywistego, a nie formalnego przywrócenia w Polsce ochrony prawa własności.

Jak była chroniona własność w okresie międzywojennym oraz po wojnie, do czasu wydania Konstytucji PRL w 1952 r.?

Oprócz sądów na rzecz ochrony własności działali notariusze i mierniczy przysięgli jako osoby zaufania publicznego.

Notariusze działali w oparciu o rozporządzenie z 27 października 1934 r. Prezydenta RP - Prawo o notariacie, które weszło w życie 1 stycznia 1934 roku.

Zgodnie z tym prawem notariusz stał się osobą wykonującą wolny zawód, dokonującą czynności publicznych, a dokumenty przez niego sporządzane miały charakter dokumentów publicznych.

Taki sam status posiadali mierniczy przysięgli, którzy działali w oparciu o wcześniejszą ustawę z dnia 15 lipca 1925 r. o mierniczych przysięgłych, czyli byli wzorem dla notariuszy. Obydwa te zawody były dla systemu komunistycznego bastionem starego systemu. Dlatego władze Polski Ludowej konsekwentnie zmierzały do likwidacji wolnych zawodów notariuszy i mierniczych przysięgłych, którzy zapewniali ochronę praw własności indywidualnej, a nie własności społecznej czy ogólnonarodowej, stanowiących podstawę narzuconego Polsce ustroju społecznego.

Zawód notariusza został zlikwidowany 1 stycznia 1952 roku, a notariusze stali się pracownikami Państwowych Biur Notarialnych (PBN).

Ustawa o mierniczych przysięgłych została uchylona Dekretem z 1952 r., i z dniem 1 stycznia 1953 r. (rok później w stosunku do notariuszy) przestały funkcjonować biura mierniczych przysięgłych. Niektórzy geodeci znaleźli zatrudnienie w państwowych przedsiębiorstwach mierniczych, późniejszych OPGK, a geodezja została rozbita na trzy resorty.

Posiadamy bardzo dokładny spis biur mierniczych przysięgłych z lat 1947 - 1949. Ich liczba na dzień 30.06.1949 r. wynosiła 541.

By bardziej osłabić ochronę praw własności, władze PRL ustawą z dn.16 listopada 1964 roku prowadzenie ksiąg wieczystych przekazały do państwowych biur notarialnych. Zmiana ta spowodowała zanik kontroli sądu nad postępowaniem wieczysto-księgowym w I instancji, gdyż notariusz sporządzający akt notarialny dokonywał jednocześnie wpisu w księdze wieczystej.

Z tego też okresu identyfikujemy największą ilość błędów w księgach wieczystych (KW), np. zakładano nową księgę bez odpisywania nieruchomości ze starej KW. Dotyczyło to głównie gruntów SP i „mienia porzuconego“. Jeśli „ruchu“ w KW, głównie osób fizycznych, nie było, to starą księgę zamykano lub nie (w zależności od sądu), ale w KW Skarbu Państwa, obecnie też gminy, ruch był i księgi te są nadal wykorzystywane z wszystkimi mieszczącymi się w nich błędami.

Po zmianach gospodarczych i ustrojowych w końcu lat 80. powstała nowa ustawa o notariacie, która weszła w życie 1 lipca 1989 roku. Odtworzone zostało jedno ogniwo ochrony prawa własności.

Ale to najważniejsze ogniwo, które może zidentyfikować ogromną ilość nieprawidłowości, a nawet przekrętów, nie zostało odtworzone. Wręcz podjęto kroki zmierzające do świadomego ukrycia stanu rzeczywistego i doprowadzenia przekrętów z okresu po transformacji ustrojowej do przedawnienia. Taki charakter miał grant Banku Światowego z lat 2001-2004, który przeznaczony na umocnienie gospodarowania gruntami w Polsce, został podstępnie zmieniony na „wsparcie administrowania terenami“. Nie odsłonił prawdziwego stanu rejestracji praw własności i posłużył głównie dla transferu pieniędzy do określonej grupy osób.

Zapytuję, co z zawodem mierniczego przysięgłego? Czy nie jest nam potrzebny, by chronić prawo własności?

Dlaczego do tej pory nie powstała Ustawa katastralna pomimo jednoznacznych zobowiązań wynikających z priorytetu 30.8 NPPC z 2001 r. (przed rokiem 2001 był to priorytet 30.9)

Komu zależy na podstępnej likwidacji ośrodków dokumentacji gik? To tak, jak gdyby wnioskować o likwidację wydziałów ksiąg wieczystych. Wygląda na to, że komuś bardzo zależy na przewlekaniu regulacji spraw własnościowych w celu świadomego przewłaszczenia ogromnych majątków w Polsce. Przykładem na to są wnioski o zasiedzenie służebności złożone przez Vattenfall.

W tym samym kierunku zmierza likwidacja funduszu gospodarki zasobem geodezyjnym i kartograficznym. Likwidacja funduszu gzgik bez rozwiązania nowej organizacji ośrodków, to praktyczna likwidacja wielu ośrodków dgik.

Wydziały KW i odgik wzajemnie się uzupełniają i kontrolują, i ich połączenie nie jest wskazane, natomiast wskazane jest dopracowanie współpracy między nimi, wykorzystując najnowszą technikę.

Jednakże należy pamiętać, że system informatyczny to tylko narzędzie, a podstawowa funkcja katastru to gwarancja przestrzennej lokalizacji prawa własności zapisanego w KW, a nie tylko publiczny rejestr działek.

W konkluzji ośmielam się zauważyć, że wierne przywrócenie instytucji mierniczego przysięgłego jest obecnie już niemożliwe. Było to możliwe na początku przemian ustrojowych, ale wtedy bardzo utrudnione z uwagi na silne zdominowanie środowiska kadrami przygotowanymi do ochrony mienia ogólnospołecznego.

Jednak dla ochrony prawa własności i zapewnienia bezpiecznego obrotu nieruchomościami konieczne jest przekształcenie ewidencji gruntów w kataster i zsynchronizowanie go z księgami wieczystymi z jednoczesnym (zgodnie z obowiązującym prawem) usunięciem błędów powstałych w okresie PRL. Zadanie to mogą dla przykładu wykonać, przywróceni pod nazwą mierniczych przysięgłych specjaliści, wyposażeni w szczególne uprawnienia wglądu do państwowego zasobu gik i ksiąg wieczystych, którzy w imieniu Państwa będą przygotowywali projekty decyzji i postanowień korygujących błędy, rozbieżności i zmiany w obydwu zasobach.

Sprawa ta wiąże się z szeregiem innych aspektów do przeanalizowania, które mogę przybliżyć, jeśli Pan Minister jest tym zainteresowany.

Z poważaniem      

/-/ Weronika Borys     

Jako się rzekło tak się i stało. Reakcji żadnej.

Naszym zdaniem temat listu wykroczył poza możliwości percepcyjne doradców, którymi się otoczył Pan Minister i długo jeszcze nie doczekamy się nowelizacji Prawa geodezyjnego i kartograficznego oraz rozwiązań usprawniających obrót nieruchomościami, a jak się doczekamy, to obawiamy się będziemy zmuszeni powtórzyć wołanie Marszałka Dorna do Boga o pomoc, skierowane podczas otwarcia obrad Sejmu w dniu 22 sierpnia br.

3. Konkluzja

Z tych szczątków informacji, które przekazali niektórzy członkowie Zespołu Ekspertów w dniu 30 sierpnia br. podczas konferencji CPI na temat nowych regulacji geoinformacyjnych wynika, że w wyniku półrocznych prac tego zespołu powstały tezy uzasadniające konieczność wstawienia do prawa geodezyjnego geoinformacji, a właściwie to stworzenia nowego prawa o geoinformacji, w którym dla geodezji być może znajdzie się miejsce.

O katastrze i księgach wieczystych słuch zaginął. Referenci kurczowo czepiali się dyrektywy INSPIRE, jako źródła regulacji geodezyjnych.

Nic bardziej błędnego. Dyrektywa INSPIRE wykorzystuje warsztat geodezyjny dla potrzeb ochrony środowiska. Pewne zawarte tam regulacje można będzie z pewnością wykorzystać w geodezji ale nie wolno zapominać o tym, czy nos jest dla tabakiery czy tabakiera dla nosa. Są symptomy wskazujące na to, że powtórzy się „Koncepcja SIP w Polsce“, w której z ponad 50 w większości wartościowych opracowań źródłowych powstał potworek „Syntezy“, w oparciu o którą polską geodezję wyprowadzono na manowce (bez umocowania w prawie). Na marginesie ojciec chrzestny tamtego potworka będzie teraz koordynował sprawy normalizacji w polskiej Infrastrukturze Danych Przestrzennych.

Żadnego tekstu projektu prawa geodezyjnego oczywiście nie ma. Ponoć zespół uzgodnił tytuły rozdziałów tego prawa i ustalił miejsce rejestru ewidencji gruntów obok 60 innych rejestrów państwowych, na równi z rejestrem koniowatych.

Ponoć efekt pracy Zespołu Ekspertów ma być na dniach upubliczniony. Wtedy przekonamy się, czy rzeczywiście ma on znamiona horroru. Zanim to wszakże nastąpi pozwolimy sobie zamieścić cytat z 36 numeru „Polityki“ z dnia 8 września br autorstwa Małgorzaty Daniec:

„Od lat nie udaje się też zainwentaryzować wszystkich gruntów i wprowadzić hipoteki, zwłaszcza na wsi. Kiedyś ludzie wiedzieli, dokąd sięga ich działka, szanowali wzajemnie własność. Dziś, gdy ziemi pod budowę zaczyna brakować, a ceny rosną z dnia na dzień niczym w centrum Nowego Jorku, dawne zasady przestają obowiązywać. Kto może, stara się powiększyć swoją działkę kosztem sąsiada. Skoro nie ma planów, rozgraniczeń, nie jest to wcale trudne, bo jak udowodnić, gdzie przebiega granica? Bardziej przebojowi zdążyli powiększyć swoje parcele nawet kilkakrotnie.“(koniec cytatu)

Proszę źle nie kojarzyć tego cytatu. Dotyczy on Grecji w związku z ostatnimi pożarami. Sądzimy jednak, że jesteśmy na najlepszej drodze do powtórki. Tam tak jak u nas były niejednorodne rejestracje gruntów, które przy pomocy środków unijnych próbowano ujednolicić. A co z tego wyszło czytamy w przytoczonym tekście.

W Polsce odbyły się ostatnio 3 bardzo wartościowe konferencje: nowosądecka, podlaska i wiślańska, gdzie zaprezentowano polskie geoprzestrzenne rozwiązania informatyczne, znacznie wyprzedzające światowe. Potwierdziła to zwłaszcza wiślańska prezentacja pani Bieleckiej i pana Gąsiorowskiego z Instytutu Geodezji i Kartografii (tego starego, jeszcze nie Europejskiego) o geoportalach w USA, Australii, Malezji, Hiszpanii i Francji. Do tego prymitywu w linii prostej wydają się grawitować rozwiązania zaproponowane przez Zespół Ekspertów. Poczekamy. Zobaczymy.

Na razie środowisko zostało zelektryzowane zarządzeniem Starosty Warszawsko Zachodniego o opracowaniach geodezyjnych dla celów prawnych. Niewyobrażalne są kalumnie jakimi obrzuca się tamtejszego Geodetę Powiatowego za przygotowanie zarządzenia. A przecież on jako jeden z pierwszych miał odwagę wystąpić przeciw praktykom greckim, coraz częściej uprawianym w Polsce.

Dlatego zwróciliśmy się z prośbą do warszawsko-zachodniego Geodety Powiatowego, aby w następnym komentarzu zechciał zapoznać nas z motywami podjętego zarządzenia, zwłaszcza w kontekście wypuszczenia tematu przez nadzorującego geodezję ministra.

Sprawa jest o tyle dziwna, że Pan Minister otrzymał jako jeden z pierwszych Wytyczne na temat jednostek i identyfikatorów nieruchomości opracowane przez ECE ONZ (jako kontynuacja tych wytycznych, które były podstawą przyznania Polsce środków PHARE na zintegrowany system katastralny), a przetłumaczone i wydane przez GISPOL we wrześniu 2005 r. Poniżej zamieszczamy fragmenty tych wytycznych.

4. Fragmenty Wytycznych ONZ

PRZEDMOWA

Administrowanie terenami oraz polityka i gospodarka dotycząca terenów, są czymś fundamentalnym dla dobrego zarządzania, zrównoważonego rozwoju gospodarczego, spójności społecznej i bezpieczeństwa oraz dla dobrobytu i otwarcia możliwości gospodarczych dla ludności terenów miejskich i wiejskich. W 1993 roku, Komisja Gospodarcza dla Europy przy ONZ (UNECE) podjęła inicjatywę na rzecz wzmacniania zdolności administrowania terenami, głównie dla krajów Europy Wschodniej i Środkowej. Głównym celem tej inicjatywy była identyfikacja potrzeb i problemów występujących w tych krajach, a związanych z administrowaniem terenami oraz umożliwienie wymiany poglądów i doświadczeń ekspertom z krajów, w których zachodziły przemiany ustrojowe, jak i z krajów zachodnich. UNECE chciała również ocenić możliwości zastosowania metod, polityki oraz procedur w zakresie administrowania terenami podobnych do tych, jakie wyewoluowały w dłuższym okresie czasu w gospodarkach rynkowych państw należących do regionu UNECE.

W 1996 roku, UNECE opublikowała Wytyczne na temat Administrowania Terenami, gdzie w sposób szczególny odniesiono się do krajów przechodzących przemiany ustrojowe (ECE/HBP/96). Wytyczne te definiowały administrowanie terenami jako proces, gdzie teren i informacje dotyczące terenów mogą być zarządzane w sposób efektywny. Napisane zostały one głównie dla wyższej administracji rządowej oraz polityków zaangażowanych w kwestie administrowania terenami. Celem było nakreślenie korzyści społecznych i gospodarczych, jakie daje posiadanie odpowiedniego i niezawodnego systemu informacji o terenie. Wytyczne odegrały znaczącą rolę w ustanowieniu i modernizacji systemów administrowania terenami w krajach obszaru UNECE w ich specyficznym otoczeniu społecznym, gospodarczym i kulturowym.

Obecnie przedstawiane Wytyczne zostały przygotowane dla sprostania zapotrzebowaniu na efektywny system rejestrów gruntowych i ksiąg wieczystych, identyfikacji jednostek nieruchomości oraz działek gruntowych. Terminologia stosowana w administrowaniu terenami różni się w zależności od kraju. Podobnie, nie ma uzgodnionej definicji podstawowej jednostki własności nieruchomości oraz jej identyfikatorów, która obowiązywałaby w regionie UNECE. Wytyczne mają na celu wspomożenie tych, którzy dążą do zharmonizowania pomiędzy krajami UNECE, tak by możliwe było współkorzystanie i współdzielenie się danymi dotyczącymi terenu i nieruchomości oraz ułatwienie współpracy międzynarodowej w zakresie administrowania terenem. Mam nadzieję, że Wytyczne te doprowadzą do lepszego zrozumienia różnych systemów rejestrów gruntowych stosowanych w krajach UNECE oraz, że poprzez te Wytyczne, UNECE wniesie znaczący wkład w tak bardzo potrzebną harmonizację informacji.

Brigita Schmoegnerova

Sekretarz Wykonawczy

Uwagi wstępne

Grupa Robocza ds. Administrowania Terenami Komisji UNECE ds. Siedzib Ludzkich, na swojej drugiej sesji w listopadzie 2001 r. uzgodniła przygotowanie zbioru wytycznych dotyczących jednostek i identyfikatorów nieruchomości. W 2002roku, Biuro tej Grupy Roboczej rozpatrzyło kwestie organizacyjne i finansowe i zaprosiło profesora Peter’a Dale’a do objęcia stanowiska konsultanta do przygotowania Wytycznych. Powołany został również zespół zadaniowy wspomagający konsultanta w tych pracach. W skład Zespołu Zadaniowego wchodzili: Pan Ndoc Vata (Albania), Pan Hayk Sahakyan (Armenia), Pan Franz Hutterer (Austria), Pan Pekka Halme (Finlandia), Pani Chrysy Potsiou (Grecja), Pan Bronislovas Mikuta (Litwa), Pan Auke Hoekstra (Holandia), Pan Helge Onsrud (Norwegia) - Szef Zespołu Zadaniowego, Pan Jesper Paasch (Szwecja) oraz Pan Robert Ashwin (Wielka Brytania).

Do wspomożenia prac, przygotowano kwestionariusz i rozesłano go do wybranych władz administrujących terenami w krajach UNECE. Oprócz informacji przekazanych przez członków zespołu zadaniowego, otrzymano wypełnione kwestionariusze z Belgii, Chorwacji, Niemiec, Łotwy, Polski, Federacji Rosyjskiej, Słowacji, Słowenii, Szwajcarii i Ukrainy. Cenne dodatkowe informacje przekazała Australia oraz administracja ONZ w Kosowie (Serbia i Czarnogóra).

Wytyczne zostały przygotowane po to, aby wspomóc krajowe władze administrujące terenami w zakresie modernizowania funkcjonujących w nich systemów katastralnych i ksiąg wieczystych. Powinny one być również użyteczne dla innych organów, bezpośrednio i pośrednio zaangażowanych w administrowanie terenami oraz zarządzanie zasobami naturalnymi, zarówno w sektorze publicznym jak i prywatnym. Mogą one być stosowane w procesie kształcenia zawodowego i pomocy dla studentów w zrozumieniu różnych definicji obiektów związanych z nieruchomościami, jak też systemów administrowania terenami.

Wytyczne zawierają szereg zaleceń, lecz nie próbują podać jednego „słusznego“ rozwiązania dla złożonych problemów. Wiele kwestii dot. katastru odnosi się do historii i kultury danego narodu, nie ma też jednego rozwiązania, jakie byłoby najlepsze dla wszystkich krajów. Są kwestie wspólne w większości, jeśli nie we wszystkich przypadkach, lecz ostatecznie każdy kraj musi zdecydować czego chce, i co jest najlepsze uwzględniwszy jego specyfikę i właściwe mu okoliczności. Wytyczne służą przykładami dobrej praktyki w zakresie czynienia systemów administrowania terenami bardziej efektywnymi i skutecznymi, jak też ułatwienia współpracy zarówno w obrębie danego kraju, jak i współpracy międzynarodowej.

- Powrót -