|
Komentarz 55 (99/08) 7 stycznia 2008 r. Szanowne Kole¿anki i Koledzy! 1. Gwa³towne przyspieszenie Tak jak przewidywali¶my w ubieg³ym tygodniu pismo Rzecznika Praw Obywatelskich wywo³a³o gwa³towne przyspieszenie w dzia³aniach GUGiK. Pismo Rzecznika z 10 grudnia przypuszczalnie wp³ynê³o do GUGiK w okresie tygodnia i wywo³a³o reakcjê szokuj±c±. Otó¿ 21 grudnia 2007 r., w pi±tek przed¶wi±teczny, o godz.18.00, na stronie internetowej GUGiK zamieszczone zosta³o og³oszenie o przetargu w ramach projektu Geoportal.gov.pl. Og³oszenie o ogromnym ciê¿arze gatunkowym: „Opracowanie koncepcji i rozwi±zañ technicznych (opracowanie systemów z wdro¿eniem) w zakresie rozwoju krajowej Infrastruktury Informacji Przestrzennej w ramach projektu Geoportal.gov.pl“. A¿ dziw, ¿e maj±c do dyspozycji jeden dzieñ roboczy, znalaz³ siê czujny uczestnik postêpowania, który przetarg oprotestowa³, co do przejrzysto¶ci sformu³owania przetargu i terminów. Czy s³usznie? Tego nie wiemy. Je¶li wszak¿e na stronie internetowej GUGiK o Geoportalu jest tylko opis przedsiêwziêcia z 21 sierpnia 2005 r. i sprawozdanie ze spotkania inauguracyjnego Rady Konsultacyjnej i Zespo³u Ekspertów Geoportal z 22 grudnia 2005 r., to po dwóch latach grobowej ciszy nag³y zryw zdumiewa. Tym bardziej, ¿e g³ównym elementem przetargu jest nie infrastruktura, a kontynuacja IPE i próba wdro¿enia jednego uniwersalnego systemu ewidencyjnego. Przy tylu do¶wiadczeniach z IPE, porozumieniach spisywanych w okresie tygodnia, w okresie urlopowym, ponowionych w podobnym stylu przy starcie do Geoportalu, móg³by siê ju¿ zmieniæ scenariusz. Tym bardziej, ¿e niby mia³o byæ inaczej – patrz Komunikat ZSK nr 42 z 27 listopada 2006 r. A tu wszystko wraca do punktu wyj¶cia. Po¶piech przy podejmowaniu kolejnej sterowanej próby unifikacyjnej by³ tak du¿y, ¿e nie zd±¿ono zamie¶ciæ nekrologu o ¶mierci jednego z prezesów GUGiK (który zas³u¿y³ siê przerzuceniem znacznej czê¶ci administracji geodezyjnej do wykonawstwa), mimo i¿ w tym samym czasie uczczono pamiêæ kolegi z Elbl±ga. Za to, jak po czterech dniach zorientowano siê w niezrêczno¶ci, to zdjêto jeden nekrolog a wstawiono drugi, choæ powinny byæ zamieszczone obydwa. Sprawdzi³o siê stare powiedzenie, i¿ po¶piech jest z³ym doradc±. Je¶li nie uda³o siê popchn±æ sprawy w 15 miesiêcy, to ma³o prawdopodobne, ¿e uda³o siê to w jedno przed¶wi±teczne popo³udnie, a chodzi o wyj±tkowo trudny i z³o¿ony problem, którego nie wolno lekcewa¿yæ lub marginalizowaæ, chyba ¿e inne s± intencje. Tym bardziej, ¿e w³a¶nie omawiane intencje zakwestionowa³ Rzecznik Praw Obywatelskich. Wróæmy zatem do wyst±pienia Rzecznika Praw Obywatelskich. Jest to wyj±tkowo misternie zredagowany akt oskar¿enia pod adresem kilku ekip rz±dz±cych geodezj±. Niewinnie zredagowane pytania czy pro¶by o zajêcie stanowiska, prowokacyjnie kusz± prezesa GUGiK, aby zechcia³ potwierdziæ, i¿ a¿ tak bardzo geodezyjny punkt widzenia rozszed³ siê z obowi±zuj±cym w Polsce systemem prawnym. Ci, u Rzecznika, którzy wyst±pienie przygotowywali, chyba te¿ do koñca nie s± przekonani o tym, i¿ koledzy geodeci maj± takie braki w postrzeganiu rzeczywisto¶ci, w której ¿yj±. Byli¶my do tej pory g³osem wo³aj±cego na puszczy, teraz miejmy nadziejê, ¿e ju¿ nie odosobnionym. Chocia¿by takie stwierdzenie: „W±tpliwo¶ci o charakterze podstawowym budzi sama podstawa prawna wprowadzenia Instrukcji. Otó¿ zgodnie z art. 7 a pkt 5 ustawy Prawo geodezyjne i kartograficzne G³ówny Geodeta Kraju opracowuje zasady dotycz±ce techniczno - organizacyjnego przygotowania katastru oraz wspó³dzia³a w jego tworzeniu; w opinii Rzecznika Praw Obywatelskich, regulacja ta nie mo¿e stanowiæ bezpo¶redniej podstawy dla tworzenia standardów technicznych, obowi±zuj±cych przy prowadzeniu istniej±cej obecnie ewidencji gruntów i budynków. Standardy techniczne dla potrzeb prowadzenia ewidencji okre¶lone s± w rozporz±dzeniu Ministra Spraw Wewnêtrznych i Administracji z dnia 24 marca 1999 r. w sprawie standardów technicznych dotycz±cych geodezji, kartografii oraz krajowego systemu informacji o terenie (Dz. U. nr 30, poz. 297), wydanego na podstawie art. 19 ust. 1 pkt 4 ustawy Prawo geodezyjne i kartograficzne. W § 2 pkt 6 rozporz±dzenia wskazano, ¿e standardy techniczne wymienione w za³±czniku do rozporz±dzenia s± stosowane m. in. przy wykonywaniu i prowadzeniu ewidencji gruntów i budynków. Rozporz±dzenie z dnia 24 marca 1999 r. nie by³o nowelizowane; za³±cznik do rozporz±dzenia nie wymienia w¶ród obowi±zuj±cych standardów omawianej tutaj Instrukcji G - 5 z dnia 3 listopada 2003 r.“. Nic dodaæ, nic uj±æ. Jak rozporz±dzenie o standaryzacji takiego standardu nie wymienia, to go nie ma i ¿aden prezes moc± swego podpisu tu nic nie zmieni. Prawo okre¶la sytuacje, kiedy podpis ten bêdzie co¶ znaczy³, przy instrukcji. Bo przy wytycznych, czy wytycznych przej¶ciowych, podpis znaczy³by co¶ wtedy, gdyby prawo je wymieni³o jako standard, czego nie sposób siê w nim doszukaæ. ¯eby GGK nie mia³ ju¿ ¿adnych w±tpliwo¶ci rzecznik dodaje: „Trudno tymczasem przyj±æ, i¿ art. 7 a pkt 5 ustawy Prawo geodezyjne i kartograficzne jest wystarczaj±c± podstaw± dla wprowadzania okre¶lonych standardów technicznych dla aktualnie prowadzonej ewidencji gruntów i budynków oraz pañstwowego zasobu geodezyjnego i kartograficznego. Artyku³ 19 ustawy Prawo geodezyjne i kartograficzne wyra¼nie wskazuje organ w³a¶ciwy do wprowadzenia tych standardów oraz rangê aktu prawnego, który powinien je okre¶laæ“. Próbowali¶my to z uporem godnym lepszej sprawy t³umaczyæ funkcyjnym urzêdnikom GUGiK, ale z bardzo mizernym skutkiem. Szkoda tylko tego ogromnego wysi³ku, który w³o¿yli¶my i opisali w komentarzach w nakierowanie spraw, w których zaniedbano legalizacjê standardów. Metod± ³opatologii Rzecznik t³umaczy dalej: „Nale¿y zwróciæ dodatkowo uwagê na istotn± okoliczno¶æ: otó¿ art. 7 a pkt 5 ustawy Prawo geodezyjne i kartograficzne móg³by stanowiæ podstawê dla wprowadzenia norm organizacyjno - technicznych, s³u¿±cych przygotowaniu katastru tylko wtedy, gdyby istnia³a norma wy¿szego rzêdu, wymagaj±ca wdro¿enia. Standardy techniczno - organizacyjne maj± ze swej istoty charakter wykonawczy i precyzuj±cy, musz± wiêc znajdowaæ oparcie w bardziej ogólnym projekcie. Jest to szczególnie wa¿ne w sytuacji ca³o¶ciowej (systemowej) zmiany regulacji, np. w zakresie rejestracji nieruchomo¶ci. Innymi s³owy - konieczne jest uprzednie stworzenie normatywnej koncepcji katastru na poziomie ustawowym. Dopiero wtedy mo¿liwe bêdzie jej przygotowanie pod wzglêdem technicznym i organizacyjnym“. Jak do dzieci specjalnej troski Rzecznik t³umaczy cierpliwie dalej: „W opinii Rzecznika Praw Obywatelskich trudn± do zaakceptowania jest sytuacja, w której tworzone s± standardy techniczne dla potrzeb ca³o¶ciowej zmiany systemu rejestracji nieruchomo¶ci - bez okre¶lenia ustawowego kszta³tu przysz³ego katastru. Wydaje siê, ¿e o jego kszta³cie prawnym nie mo¿e decydowaæ norma o randze instrukcji technicznej. Co wiêcej, szeroka skala takich zmian mo¿e postawiæ ustawodawcê niejako przed faktem dokonanym, gdy tre¶æ przysz³ego katastru zostanie „przes±dzona" przez te dane, które gromadzone s± na podstawie Instrukcji G - 5“. Przys³owiowym gwo¼dziem do trumny jest nastêpuj±cy cytat: „Nale¿y tak¿e wskazaæ na jeszcze jeden aspekt normatywny Instrukcji G - 5, aktualny tak¿e w przypadku innych aktów o charakterze „technicznym“. Otó¿ lektura Instrukcji prowadzi do wniosku, i¿ jej tre¶æ w wielu miejscach wykracza poza problematykê stricte techniczn± - w poszczególnych wypadkach zawiera ona takie normy, które mog± zostaæ wprowadzone wy³±cznie w formie przewidzianej przez art. 87 Konstytucji dla prawa powszechnie obowi±zuj±cego. Skrajnym przyk³adem takiego unormowania, którego Instrukcja zawieraæ po prostu nie mo¿e, jest § 59 ust. 2, który przewiduje kompetencjê starosty do wydawania decyzji w przedmiocie wykazania w ewidencji faktu samoistnego posiadania dzia³ki. Nale¿y podkre¶liæ, ¿e do konstytutywnych cech decyzji administracyjnej nale¿y jej umocowanie w przepisach prawa, przy czym chodzi tutaj o przepisy prawa powszechnie obowi±zuj±cego. Jest to bezpo¶rednia konsekwencja konstytucyjnej zasady legalizmu (art. 7 Konstytucji RP). Ewentualna decyzja, wydana zgodnie z § 59 ust. 2 Instrukcji, bêdzie wiêc musia³a zostaæ uznana za pozbawion± podstawy prawnej“. Chyba tre¶æ tego wyst±pienia wywo³a³a reakcjê, je¶li w tak b³yskawicznym tempie og³oszono przetarg – konkurs z 21 grudnia 2007 r. Wszak¿e w przetargu chodzi g³ównie o tê katastraln±, kwestionowan± przez Rzecznika, czê¶æ infrastruktury danych przestrzennych. Na temat tej pozosta³ej czê¶ci infrastruktury, tej w rozumieniu dyrektywy INSPIRE, wypowiedzia³ siê 24 grudnia prof. J.Ga¼dzicki, rezygnuj±c z prowadzenia Rady INSPIRE. Dobrze, ¿e po dwóch latach profesor tak jasno postawi³ sprawê, i¿ powinien to byæ temat odrêbnej ustawy. Gdyby nie tak zwane autopoprawki rz±dowe z 5 i 12 stycznia 2005 r., mieliby¶my od 2 lat znowelizowan± ustawê Prawo geodezyjne i kartograficzne, a tak mamy ustawê star±, bez centralnej bazy, bez agencji katastralnej. A jednak przetarg rozpisany jest w duchu nieuchwalonej ustawy i odnosimy wra¿enie, w duchu kolizyjnym z za³o¿eniami prosamorz±dowej polityki obecnego rz±du. Lojalnie uprzedzali¶my, jakie problemy prawne wi±¿± siê z rejestracj± mienia publicznego (gdzie g³ównie jest zlokalizowany problem niezgodno¶ci), ale to by³o chyba zbyt ma³o i pozostali¶my z t± przys³owiow± rêk± w nocniku, bo rok siê skoñczy³, a o rozporz±dzeniu w sprawie wzorów do ujawniania nieruchomo¶ci Skarbu Pañstwa w ksiêgach wieczystych ani widu, ani s³ychu, za to wróci³a centralna baza ewidencyjna. Owszem art.6 ust.4 ustawy zosta³ z dniem 27 grudnia 2007 r. zrealizowany, ale wzory utknê³y (dla przypomnienia rozporz±dzenie MSWiA z 18 grudnia 2007 r. w sprawie szczegó³owego zakresu informacji niezbêdnych do ustalenia zgodno¶ci ksiêgi wieczystej z rzeczywistym stanem prawnym dopiero wywo³a parcie na uzgadnianie tych stanów tak¿e dla osób fizycznych). A to przecie¿ z tych zestawieñ dopiero wyjdzie konieczno¶æ powo³ania mierniczych przysiêg³ych, którzy ¿mudnie bêd± ¶lêczeæ nad rozbie¿no¶ciami w ksiêgach wieczystych i ewidencji gruntów i wcale ich nie bêdzie interesowaæ lobbing jednego z amerykañskich producentów GIS-owych, który bardzo chcia³by zmonopolizowaæ rynek ewidencji gruntów, w tym zw³aszcza starych dowodów praw do nieruchomo¶ci. 2. Jak pomóc G³ównemu Geodecie? Czy mo¿na jako¶ G³ównemu Geodecie pomóc? Wydaje siê, ¿e mo¿na i trzeba. Oczywi¶cie, ¿e mo¿na pomóc, je¶li G³ówny Geodeta bêdzie sobie tego ¿yczy³, je¶li bêdzie wiedzia³ czego sobie ¿yczy i potrafi³ za wykonan± pracê siê rozliczyæ. W koñcu GUGiK jest organem administracji pañstwowej, a nie organizacj± po¿ytku publicznego i nawet nie mo¿na darowizny odliczyæ od podatku. Jak do tej pory G³ówny Geodeta ¿yczenia takiego nie wyrazi³. Tych dziedzin, gdzie nale¿a³oby prezesowi GUGiK pomóc, jest du¿o, bo nie bardzo ma kim i za co ogarn±æ ten ogrom zadañ, który na niego oprócz reprezentacji spad³. Wystarczy popatrzeæ na stronê internetow± GUGiK. W czo³ówce „Aktualno¶ci“ oprócz nekrologu i ¿yczeñ ¶wi±teczno-noworocznych oraz ju¿ napomkniêtego przetargu i protestu z ostatnich dni, mamy dwa og³oszenia o wyborze dostawcy (komputerów i stacji fotogrametrycznej), przed³u¿enie terminu realizacji ASG i Specyfikacjê IWZ Wektoryzacji map katastralnych (tê, której bezsensowno¶æ ujawni³ 4 dni wcze¶niej kol. S. Zaremba w Katowicach podczas seminarium EMP), wszystkie z grudnia 2007 r. oraz ankietê dla u¿ytkowników informacji katastralnej z 30 kwietnia 2007 r. i og³oszenie o zespole metadanych z 26 kwietnia 2007 r. Jak na rok dzia³alno¶ci kilkudziesiêcioosobowego urzêdu, jest tego trochê ma³o, ale mo¿e to byæ wynikiem z³ego wyprofilowania dzia³alno¶ci zespo³u redakcyjnego, tym bardziej, ¿e by³a tam np. bardzo cenna wzmianka o wykazie akt, w oparciu o które przejmowano nieruchomo¶ci na rzecz Skarbu Pañstwa, ale znik³a. Zatem w redakcji „Aktualno¶ci“ na pewno potrzebna jest pomoc. Ale nie tylko. Je¶li wejdziemy do zak³adek strony internetowej GUGiK, to znajdziemy tam szereg drobiazgów, ale bardzo znamiennych: W takiej zak³adce „Rys historyczny“ czytamy o VIII Plenum KC PZPR, ale ani s³owa o katastrze, który przez szereg lat po wojnie funkcjonowa³, ani s³owa o mierniczych przysiêg³ych, a historia najnowsza koñczy siê na przekazaniu w 2004 r. Prawa geodezyjnego do Sejmu. W zak³adce „Wspó³praca miêdzyresortowa“ nie ma ani s³owa o Ministrze Budownictwa czy Infrastruktury, wymieniony za¶ jest MSWiA, z którym (wg strony) GUGiK wspó³pracuje, a nie podlega. W zak³adce „Wspó³praca miêdzynarodowa“ z przyjemno¶ci± znajdujemy szereg informacji z dzia³alno¶ci GISPOL-u, choæ nazwa dostawcy informacji siê zawieruszy³a, niestety, informacje koñcz± siê na pocz±tku 2004 r. W zak³adce „Kontrole wewnêtrzne“ wymienione s± dwie kontrole z 2006 r. jeszcze z czasów poprzednika. W zak³adce „Wzory druków“ wymieniono kilka z czasów poprzednika. W zak³adce „Biuletyn Informacyjny GGK“ ostatni jest z 2006 r. W zak³adce „S³u¿ba geodezyjna“ wymieniony jest, z pe³nym szacunkiem, duszpasterz, który wspomaga s³u¿bê geodezyjn±, ale w rozumieniu prawa s³u¿b± geodezyjn± nie jest. W samej za¶ s³u¿bie wykazy maj± warto¶æ historyczn±, np. w jednostkach powiatowych, w Lubliñcu wykazany jest stan sprzed dwóch lat. O zak³adce „Geoportal.gov.pl“ ju¿ wspomniano. Wierzyæ siê nie chce, ¿e od dwóch lat nic siê nie dzia³o. W zak³adce „Produkty GUGiK“ jest du¿o o TBD. O TBD niezbyt pochlebn± ocenê zamie¶ci³ dyrektor Zieliñski w wywiadzie opublikowanym 28 grudnia 2007 r. w Geoforum. W zak³adce „Zespo³y robocze“ wymienione s± dwa, formalnie jest ich kilkana¶cie, nieformalnie o wiele wiêcej. Jednak¿e najbardziej frapuje zak³adka „ Standardy techniczne“, gdzie oprócz tych 14 opublikowanych w przepisowym trybie, choæ wewnêtrznie kolizyjnych, wyszczególniono kilkadziesi±t wytycznych technicznych, okre¶lono jako standard „Ocenê systemów EGiB“, a zapomniano o standardach unijnych, ju¿ obowi±zuj±cych. Jeszcze bardziej intryguj±ca jest zak³adka „Stan prawny“, gdzie w obowi±zuj±cych aktach prawnych wymieniono „Wyja¶nienia, interpretacje i stanowiska“, którymi G³ówny Geodeta poprawia³ prawo, a o czym mowa by³a na wstêpie przy omawianiu wyst±pienia Rzecznika Praw Obywatelskich. Humorystyczny jest zapis w BIP G³ównego Urzêdu w zak³adce „Akty publicznoprawne“. Brzmi on „Brak inicjatywy legislacyjnej“. To, ¿e brak inicjatywy, to jak w piosence o tym z miasta, ¿e „widaæ, s³ychaæ …“. Ale przecie¿ ta inicjatywa kiedy¶ by³a i zabra³ j± który¶ z ministrów, jak zmieni³a siê w „nadinicjatywno¶æ“. W miêdzyczasie kilku ministrów siê zmieni³o, przynale¿no¶æ resortowa siê zmieni³a i powstaje pytanie co zrobiono aby te inicjatywê odzyskaæ? O wiêkszo¶ci tych spraw ju¿ pisali¶my w komentarzach. S± one utrwalone w biuletynach 23., 25., 27. ale coraz bardziej odnosimy wra¿enie, ¿e jest to rzucanie grochem o ¶cianê i choæ w sumie s± to drobne problemy w zestawieniu ze statutowymi zadania Urzêdu, to „jak ciê widz±, tak ciê pisz±“. Nawet takie ustawy jak o gospodarce nieruchomo¶ciami i o ujawnianiu w ksiêgach wieczystych nieruchomo¶ci Skarbu Pañstwa i jednostek samorz±du terytorialnego, nie by³y w stanie wykrzesaæ wiêkszego zainteresowania ani w GUGiK, ani w Zwi±zku Powiatów Polskich, którego cz³onkowie za brak efektów bêd± rozliczani w pierwszej kolejno¶ci. Wyci±gnê³y jednak odwiecznego diab³a z pude³ka, jakim jest chêæ centralnego zebrania danych o nieruchomo¶ciach w jednym systemie, czy w jednym rêku. Nawet gdyby tam by³o 90% b³êdów, to i tak wskazówki gdzie szukaæ, s± godne poniesienia ofiar. Mamy nadziejê, ¿e G³ówny Geodeta Kraju zabezpieczy³ siê przed takim zagro¿eniem w swoim programie dzia³ania, je¶li takowy posiada, co obiegowo poddawane jest w w±tpliwo¶æ, chyba nies³usznie. G³ówny Geodeta po prostu jest przyt³oczony nadmiarem obowi±zków reprezentacyjnych i nie wystarcza czasu na pracê organiczn±, a konkurenci, w tym g³ówny autor wiêkszo¶ci alogizmów w geodezji, a¿ nó¿kami przebieraj± aby popromowaæ jedynie s³usznego wykonawcê i jedynie s³uszne rozwi±zanie. Dlatego obecnemu geodecie trzeba pomóc i my bêdziemy to dalej czyniæ, maj±c ¶wiadomo¶æ, ¿e jest to praca syzyfowa. Za tydzieñ poradzimy, jak wybrn±æ z pu³apki Prawa geodezyjnego. |